Trzecia i ostatnia wystawa #STREETWEARNOMADS za nami!

Lecz to nie oznacza końca zabawy!





Trochę smutno jest pisać ten tekst mając świadomość, że to ostatnie podsumowanie wystawy #STREETWEARNOMADS. Rozpoczęliśmy ten rok solidnie organizując wystawę u naszych przyjaciół w Gdańsku (link). To było mocne! Następnie przenieśliśmy się do Krakowa, gdzie połączyliśmy siły z niesamowitą ekipą odpowiedzialną za Tattoofest Convention (link). Inna forma przyniosła nam nowe doświadczenia. Z trzecią wystawą dotarliśmy do Warszawy gdzie zorganizowaliśmy ostatnią wystawę w klimatycznym lokalu Kawałyksztuki. Z myślą o ludziach kreatywnych przeszliśmy przez "ruch" jako pierwszy temat konkursowy. Następnie szukaliśmy nietuzinkowego podejścia do zdjęć rzucając na pulpit abstrakcyjne hasło "oryginalność". W trzeciej odsłonie szukaliśmy ludzi, którzy w sposób oryginalny zaprezentują swój głód odkrywczy, przemieszczając się po różnych zakątkach świata. "Podróż". 29 września przestrzeń Kawałyksztuki wypełniona została niesamowitymi zdjęciami by o godzinie 20 otworzyć drzwi dla wszystkich tych, którzy tego dnia przybyli na wernisaż. 







Zacznijmy od tego dlaczego akurat Kawałyksztuki. Pierwszy raz trafiłem tam gdy ze Zgrywusem wypadliśmy coś zjeść. Najbardziej niesamowitym aspektem tego miejsca jest to, że poza typowo kawiarniano-restauracyjną ofertą lokal pełni rolę galerii sztuki. I nie chodzi tu o obrazki z popularnymi hasłami z Tumblr. Właścicielka jest artystką i sama także maluje obrazy. To właśnie prawdziwość tego miejsca zrobiła na nas ogromne wrażenie. Jak się okazało przestrzeń jest na tyle plastyczna, by udało się zorganizować tam wydarzenie "po naszemu". I to zrobiliśmy. 




Bar przybrał zielone barwy Jamesona, a PUMA zbudowała swoją strefę z szaloną scenografią i fotobudką. Klasyczne rozwiązanie, klasycznie oblegane od początku imprezy, aż do samego końca. 







Za gramofonami na zmianę DJ NOZ i FALCON1 - obaj DJ's grali poprzednio na wydarzeniach #STREETWEARNOMADS i z racji, że robili to świetnie, nie było opcji by grał ktoś inny. No dobra mogłaby to być SONYA, gdyby nie odległość, która nas dzieli (Dubaj vs. Warszawa). 





Jaram się tym co robimy. W międzyczasie gdy piszę ten artykuł pod tagiem na Insta pekło 35 tysięcy zdjęć. Chyba spoko. Mega satysfakcjonującym uczuciem jest odwracać ten mechanizm i wykorzystując możliwości jakie daje online (a w szczególności Instagram), móc organizować wernisaże, wystawy i podobne projekty. Współpracując ze świetnymi ludźmi jak Roksana Kwiatkowska (_@roxyxo), Damian Denis (@dou.bled), Hien (@hieniek), Martyna Mierzejewska (@martyna_mierzejewska), Piotr Bratosiewicz (@bratosiewicz) i Bboy Kleju (@bboykleju) zorganizowaliśmy wystawę prezentując 10 zdjęć stworzonych przez kreatywnych ludzi w różnych zakątkach świata. Zero przypadków, zero przypadkowych ludzi na wernisażu, a mimo to ciężko mówić o kameralnej wystawie na 50 osób. Jaram się, bo o ludzi w tym wszystkim chodzi. O tych którym próbujemy stworzyć możliwości zaprezentowania się, oraz tym którzy wspierają całą inicjatywę. W dodatku mamy po naszej stronie dwie ogromne marki, które wierzą w nas i nasze działania, dzięki czemu możemy serwować to na takim poziomie. 

















Wystawa w Kawałyksztuki powisi przez miesiąc dlatego serdecznie Was zachęcam do odwiedzania lokalu przy ul. Marszałkowskiej 8. 

To trzecia i ostatnia wystawa w tym roku. Ale... nie koniec zabawy! Korzystając ze sprawdzonego i oklepanego hasła napiszę jedynie:
STAY TUNED!

Dzięki teal. ekipo za kolejny udany projekt!

Zdjęcia: Mixone

.zulu kuki



0 komentarze:

Prześlij komentarz