Wziąłem udział w lookbooku Turbokolor do kolekcji Olympic Pack.

A Maksym Rudnik to ustrzelił.

Turbokolor to taki rodzaj marki na naszym rynku, do którego niezależnie czy dana kolekcja mi się podoba czy nie, mam po prostu szacunek. Może dlatego, że są tu nie od dziś i mimo, że trendy się zmieniają, gra się zmienia i sposób komunikacji się zmienia, Turbo nadal robi to co robi najlepiej. Swoje. Poza tym mogę Ci zdradzić, że Turbokolor to obok Backyard Cartel i Intruza marka, z którą od wielu lat chciałem coś zrobić. Lecz z racji, że nie mam w naturze wbijać tam gdzie mnie nie chcą, czekałem sobie licząc, że taki moment przyjdzie sam. No i przyszedł. Padło zapytanie o udział w lookbooku, a ja nie zastanawiałem się ani chwili. W dodatku po drugiej stronie obiektywu stanął Maksym Rudnik, które twórczość podziwiam kibicując mocno. 

Takim oto sposobem powstał szybki lookbook do kolekcji Olympic Pack. Wszystkie zdjęcia zrobione na filmie. Wszystkie ciuchy dostępne na stronie Turbokolor:
https://turbokolor.com/

.zulu kuki



tekst






0 komentarze:

Prześlij komentarz