Reebok Classic przygotował dla mnie idealny pakiet podróżniczy.

No tego się nie spodziewałem!




Klasycznie takie ułożenie zwie się u mnie outfitgridem i opisywane jest tak:


notes - Reebok Classic x Moleskine
Reebok Classic DMX Fushion zine
termos - Reebok Classic
kicksy - Reebok Classic
powerbank - Reebok Classic
walizka - TUMI

Zestawienie to spokojnie mogłoby być wyselekcjonowane przeze mnie, ale... wszystkie elementy, które się tutaj znajdują dotarły pod moje drzwi w tym ostatnim powyższego opisu. Jest to niespodziewana paczka od marki Reebok Classic (jak się pewnie domyśliłeś). A w niej niezbędniki wypraw bliskich i dalekich.




Reebok Classic DMX Fushion - but nad którego zakupem zastanawiałem się bardzo długo. Podobnie zresztą jak w przypadku VaporMaxów. Futurystyczny sylwetka zrobiła dużo hałasu gdy do sieci trafiły obrazki kolaboracji z Pyer Moss (link). Bardzo lekki i przewiewny bucik. A co najważniejsze wybiegający designem w przyszłość. To jedyny słuszny kierunek.



Powerbank:
Podłączony do mocy niemal 24/7.



Jeśli chodzi o notatki i szkice to ja zdecydowanie jestem bardziej offline'owy niż nie. Kolejny czarny notes to znak, że moje pomysły będą mieć nadal przestrzeń by móc się wylewać.



Termos:
Może obecnie niekoniecznie do robienia herbaty na trasę. Ale trzymania przyjemnej temperatury lemionady już zdecydowanie tak.




No i sama walizka... Damn! Co prawda w codziennych wyprawach miejskich zdecydowanie preferuję plecak, ale do podróży lotniczych nada się idealnie. Szczególnie dlatego, że jest bardzo praktyczna, bardzo futurystyczna, masywna i... czarna. 

Dodatkowo w środku znalazł się zin marki, ze zdjęciami z kampanii DMX Fushion.

Nie wiem kto to ogarniał, ale bardzo się postarał dobierając wszystkie (czarne) elementy, które nie tylko mi się podbają, ale co najważniejsze korzystam z nich w życiu codziennym.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz