Drugie miasto za nami! Tak było na wystawie #STREETWEARNOMADS x Tatttoofest Convention

Oryginalność.


Po wydarzeniu w Gdańsku, #streetwearnomads jak na koczowników przystało ruszyli w dalszą podróż, szukając idealnego miejsca do zaprezentowania kolejnego tematu. Krakowski konwent Tattoofest okazał się być najlepszą opcją z wielu powodów. Najważniejszym z nich jest nietuzinkowy charakter imprezy. Oryginalność - bo z takim tematem zmagali się #streetwearnomads to słowo, które idealnie wkomponowuje się w to czym jest Tattoofest. Dlatego po przekroczeniu progów głównego wejścia hal expo, każdy z uczestników wydarzenia napotykał na wielką białą ścianę ozdobioną 10 pracami #streetwearnomads. 






Przed nimi leżaki i poduchy w Jamesonowo zielonym kolorze, by moć spocząć wygodnie i chillować. #streetwearnomads otwierało galerię, w której poza zdjęciami znaleźć można było prace różnych artystów, np. Ewy Mos. 



By wszyscy mogli weekend ten spędzić przyjemnie Sonya z wielką starannością dobierała kolejne świetne utwory, wprowadzając niesamowity klimat muzyczny. 



Strefa #streetwearnomads składała się z wielu elementów. Tysiące ludzi odwiedzających Tattoofest poza rozkoszowaniem się muzyką, mogło także złapać za pady Sega by pograć w kultowe gry typu Sonic czy Mortal Kombat. Będę szczery - po tym weekendzie mam za sobą i wygrane i srogie porażki. 




Konsole znaleźć można było w game zone przygotowanym przez Pumę. Tam też na ścianach w formie ekspozycji pojawiły się nowe RS-0 z RS-Pack, nadchodzące kolabo z Ader Error czy kolaboracyjne RS z Soniciem. Ponadto SneakerStudio umieściło tam kolejny mocny punkt dla tych, którzy głodni są wygranych - automat z butami. 




Wiem, że byli tacy którzy wyszli z tego bogatsi o nową parkę RS-0 lub RS-350. Ja niestety nie miałem tyle szczęścia. 

Tym, którzy poza prganieniem wygranej, byli po prostu spragnieni dobrego drinka, Jameson serwował wszystko co najlepsze. 



Lecz to nie koniec. Gdy w hali obok ponad 300 tatuatorów wrzucało kolejne dziary, w naszej strefie Ewa Mos i Paulina Cieślewska wrzucały kolejne grafiki na RS-0. Wiele osób zatrzymywało się by zobaczyć na własne oczy jak artystyki w unikalny sposób zdobią kicksy. 




Finalnie powstały 4 pary butów, które.... MOŻNA BĘDZIE WYGRAĆ!
Więcej nie powiem. No dobra, może tyle, że warto zaglądać na dniach na Instagramowe konto Pauliny (@cslvvska) Ewy (@ewamos) i konwentu Tattoofest (@tattoofestconvention). 





Jaram się max!
Tak jak i całym wydarzeniem jakim jest Tattoofest, tym że udało nam się połączyć siły i zrobić coś nowego zarówno w kwestii konwentów, jak i wystaw #streetwearnomads. Jaram się, że tyle pozytywnych osób odwiedziło nas, zbiło 5 i zamieniło kilka słów. Było bardzoooo rodzinnie. Mega fajnie, że w tej kreatywnej wycieczce Jameson i Puma dotrzymują nam kroku, pomagając tworzyć inicjatywy, których w naszym kraju jeszcze nie było. 

Dzięki wielkie Paula i Michał za to, że tworzymy taką fajną ekipę i tak fajne projekty.

Już niebawem zdradzimy szczegóły dalszych losów #streetwearnomads. A tymczasem Ty już teraz łap za aparat, działaj i taguj jedynym słusznym tagiem na Instagramie.

PS. Prace zostały w Krakowie! Już niebawem będziesz mógł zobaczyć je w sklepie SneakerStudio!

Zdjęcia: Mikołaj Bujak

.zulu kuki



0 komentarze:

Prześlij komentarz