Poczyniliśmy nowe kolabo wraz z Backyard Cartel!

Lepiej mu się przyjrzeć z bliska, ale warto też zaatakować z dalszej perspektywy.




Pamiętam jakby to było wczoraj gdy stałem nieruchomo przed jedną ze ścian, na której w tym samym czasie Rike wrzucał motyw przewodni mojej kolekcji kolaboracyjnej z Backyard Cartel. Dobrze to wtedy siadło. Dlatego też postanowiliśmy z BYC połączyć siły raz jeszcze i przygotować dla Was kolejny wspólny projekt. Tym razem nie skupiliśmy się na całej kolekcji, a pojedynczym produkcie, jakim jest niezwykle bliska mi czapka „dockerka”. Skłamałbym mówiąc, że nie jest to moje ulubione nakrycie głowy. Po pierwsze ze względu na prosty design. Po drugie z powodu pochodzenia tego produktu. Wiele osób nazywa te czapki „złodziejkami” lecz dockerka jak nazwa wskazuje wywodzi się z docków. Była (i może nadal jest) noszona przez ludzi pływających na statkach przemysłowych, rybackich i innych. To mocne nawiązanie do klasy robotniczej jest dla mnie bardzo ważne. 


W ramach współpracy powstały czapki w dwóch opcjach kolorystycznych: klasyczna czarna oraz w opcji camo. W bardzo limitowanym nakładzie dostępne są na stronie Backyard Cartel.


By nawiązać do pochodzenia czapki sami opuściliśmy docki by wypłynąć na wody Morza Bałtyckiego. I tam właśnie powstał ten materiał.

Wideo: Damian Denis
Zdjęcia: Wiktor Wolny


.zulu kuki


0 komentarze:

Prześlij komentarz