Zorganizowanie wystawy #STREETWEARNOMADS było dla mnie bardzo ważne.

Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo.






Jak już wiecie te prace zostały wybrane i wydrukowane:

http://www.zulukuki.com/2017/12/10-najlepszych-streetwearnomads-w.html

+ jedno zdjęcie moje i jedno 502.

Zanim napiszę Wam cokolwiek na temat sobotniego wernisażu, muszę napisać o czymś innym. Prawda jest taka, że gdyby Szczepan Radzki nie zarzucił mi raz tematu odnośnie fajnej przestrzeni w centrum Wrocławia, którą można by było wykorzystać np. pod wystawę naszych tagów, dziś pewnie nie dzielił się z Wami namiastką emocji jakie nadal siedzą we mnie po weekendowej imprezie w państwomiasto



Po naszej wspólnej wystawie we Wrocławiu poczułem, że ten temat jest warty kontynuacji z jednego powodu: jest on ważny dla ludzi. #streetwearnomads to nie ja i moje zdjęcia. Obecnie to ponad 22 tysiące zdjęc od ludzi, którzy sami decydują się dodać do swoich prac ten właśnie znacznik. #streetwearnomads to niezależna przestrzeń, którą wymyśliłem, nadałem rozpędu, ale nie mam nad nią władzy. Mimo iż #streetwearnomads oscyluje wokół streetwearu, a #JKDN wokół butów, misje tych tagów są inne. W "moim świecie" bardziej od produktu samego w sobie liczy się pomysłowe podejście do jego pokazania. Stąd też wystawa w Warszawie to #streetwearnomads. 



Z racji, że dla mnie fotografia w tej grze stoi nad produktem, chciałem aspekt ten wynieść na piedestał jeszcze bardziej. Dlatego też cała impreza rozpoczęła się panelem dyskusyjnym na temat fotografii miejskiej. Dyskusję poprowadził Michał Michalski (newonce.net), a na jego pytania odpowiadał Miłosz Rebeś oraz Krzysztof Szlęzak. Trzecim gościem miał być Łukasz Ziętek, ale na kilka dni przed wydarzeniem dostał bardzo ważne zlecenie fotograficzne i musiał wyjechać z miasta. Ubolewam nad tym faktem, gdyż z Łukaszem znamy się nie od wczoraj i wiem, że miałby wiele ciekawych i mądrych rzeczy do opowiedzenia. 



Mimo iż nad wydarzeniem pracowaliśmy długo, przygotowując się pod każdym względem, nie zakładałem że ta edukacyjna część wydarzenia będzie cieszyć się tak ogromnym zainteresowaniem. Bardziej nastawiałem się na kilkanaście osób i większy napływ na część "celebracyjną". Stało się jednak inaczej co jara mnie ogromnie i udowadnia, że takie inicjatywy są potrzebne. 






Panel się zakończył. Agnieszka powiedziała zdań kilka o państwomiasto i urodzinach, ja powiedziałem słów kilka o samej inicjatywie #streetwearnomads i zaczęliśmy celebrację. Bardzo cieszę się, że tego dnia odwiedziło nas tyle osób. W PM zjawiło się wielu fotografów - zarówno tych, których prace wisiały w galerii jak i tych, którzy nigdy tagu #streetwearnomads nie używali. Wpadło kilka osób reprezentujących marki, z którymi współpracuję jak i sklepy. Nawet jeśli ktoś tego dnia miał swoje imprezy, udało mu się zahaczyć (wielkie pięć International Girls DJS!) Mimo, że sam miałem ambitne plany zrobić później transfer do Nieba, impreza u nas zamiast przygaszać, z godziny na godzinę się rozkręcała. Wśród uczestników znalazło się kilku tancerzy i entuzjastów tańca, których sety Falcona i Kebsa przytrzymały na parkiecie przez kilka godzin. Sam też odleciałem w kółeczku! W tego typu szczegóły bardziej wchodzić nie będę. Kto był ten wie.







Na zakończenie napiszę Wam o jeszcze jednej istotnej kwestii związanej z tym wydarzeniem. Ilość osób, która przybyła dała mi do zrozumienia, że to był bardzo dobry ruch zorganizować coś takiego. Jednak nic nie odbyłoby się gdybym na etapie organizacji nie trafił na ludzi, którzy już wtedy wierzyli w sukces planowanej imprezy. Ogromnie dziękuję! Podziękowania muszę zacząć od Pauli Szymczyk, która nie tyle co mi pomogła, co zorganizowała to wydarzenie wraz ze mną angażując się niesamowicie. Dziękuję Agnieszce z państwomiasto za przyjęcie naszej inicjatywy pod swój dach i połączenie sił w ramach urodzin PM. Dziękuję marce Jameson za wiarę w moje pomysły i nieocenione wsparcie przy ich realizacji. Dziękuję Michałowi z newonce.net za opiekę medialną nad eventem i sprawne poprowadzenie panelu. Dziękuję Marlenie za stworzenie niesamowitego plakatu. Dziękuję marce Crep Protect, sklepowi Chmielna 20 i marce adidas Originals za wsparcie w postaci giftów dla uczestników. Dziękuję Damian za zdjęcia! Finalnie dziękuję wszystkim, którym nie podziękowałem wymieniając, a wspierali moje pomysły wcześniej, wspierali teraz i będą wspierać kolejne akcje, które jak się domyślacie już dla Was szykuję. Bez zajebistych ludzi nie mógłbym organizować fajnych rzeczy dla zajebistych ludzi. Dla Was. Dziękuję!

Opowiedziałbym Wam więcej o planach, ale nie powiem. Nie ma co zdradzać niespodzianek.

#streetwearnomads 

.zulu kuki






0 komentarze:

Prześlij komentarz