Gdyby Rudolf żył, z pewnością chciałby bym miał te Suede!

Pewniaczek.





2018 nadciąga nieublagalnie. Wraz z przeskoczeniem 7 na 8, jeden z najbardziej kultowych sneakersów Pumy odchodzić będzie 50 urodziny. Chodzi o model Suede. Co wiemy napewno o tym bucie po 50 latach? Z pewnością to, że jeszcze żadna marka nie wymyśliła bardziej uniwersalnego buta dla tancerzy hiphopowych. Chociaż w sumie patrząc na historię tego modelu, niezależnie co dziś by nie powstało, Puma Suede na zawsze zostanie ulubionym butem bboy's i innych, którym rozbudowana linia perkusyjna utworu pozwala wyrazić siebie na parkiecie. Mimo, że nadal mamy 2017, niemiecka marka już rozpoczęła celebrowanie. Zaczęło się od najbardziej prawilnego pakietu butów - BBOY PACK. Jak nazwa sama wskazuje to wydanie musiało oddać ducha ulic Nowego Jorku z lat 70tych. I to jest zajebiste! Lecz brand z okazji tak fajnych urodzin postanowił kopać jeszcze głębiej. Takim oto sposobem do sprzedaży trafił model Puma Suede Rudolf Dassler Edition.




Model Suede powstał w 1968 roku. 6 lat później Rudolf Dassler odszedł z tego świata pozostawiając swój dorobek i wizję kolejnym pokoleniom. Lecz wydanie na jego cześć nie zatrzymuje się na liczbie 68. Buty sygnowane są logotypem marki Puma, które używane było w latach 1948-1951.




Co ciekawe za wiele informacji oraz dokumentów na temat tego wzoru nie ma. Prawda jest taka, że dopiero logotyp z 1957 roku był tym, które uważano za pierwsze oficjalne. Posiadający elementy z pierwszego wzoru rok później został wzbogacony o nazwę marki jak i hasło Rudolf Dassler Schuhfabrik.




To tyle z historii. Co o samym bucie? Klasyczne Suede (bo takie są właśnie najlepsze) oznaczone zostały pierwszym logotypem marki na zapiętku oraz w formie tkanej metki na języku. W dodatku są... czarne. W przypadku tego buta więcej mi nie potrzeba!



Wielu może powiedzieć, że w bucie tym nie ma nic niezwykłego, wyróżniającego go jakoś wybitnie od jakiejś GR'owej wersji. Wielu może mieć rację. Dla mnie ten but jest świetny z innego względu niż design. Puma postanowiła ruszyć w kierunku, w którym im wcześniej nie było często po drodze - do archiwum. Podobnie jak adidas, marka drugiego z braci Dassler posiada bardzo bogatą historię, która sama w sobie jest ogromną kopalnią inspiracji. Fajnie, że ktoś postanowił zapalić tam światło i sprawdzić co się dzieje. Wykorzystanie logotypu, który w historii marki nie jest używany od 66 lat to ciekawe wykopalisko. Sądzę, że gdyby Rudolf żył, z pewnością chciałby bym miał to wydanie Suede w swojej kolekcji.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz