adidas prezentuje zupełnie nowy model Phophere.

I co Ty o tym?




Nie wiem czy ktoś z Was pamięta, ale w grudniu 2015 roku adidas zaprezentował buta NMD jako nową propozycję i bardzo szybko okazało się, że model ten był dokładnie tym czego rynek potrzebował. Mamy rok 2017, nikomu NMD już obce nie jest. Nadszedł więc czas, by ludzie poznali się z nowym dzieckiem adidasa - Prophere.


Zacznijmy od spraw ważnych. Po pierwsze wypuszczenie nowego buta było niezbędnym zagraniem. Przy tej mnogości premier tych samych sylwetek w różnych wersjach kolorystycznych, najzwyczajniej w świecie zaczęło robić się nudno. 


W czasach kiedy lata 90'te na ulicach i w modzie mają się dobrze (nadal), a oldschoolwe marki typu Kappa, Fila czy Champion jeszcze lepiej, adidas także postawił na ten czas. Lecz zrobili to inaczej niż do tej pory. Wcześniej adidas stawiał dużo energii na przypomnienie o swoich projektach z lat 90tych w postaci linii EQT. Mieliśmy do czynienia z powrotek sylwetek OG jak i ich nowymi werjsami jak chociażby 93/17. Tym razem niemiecka marka zrobiła to inaczej. Duch tamtych czasów jest ale w zupełnie nowej bryle. 


Prophere to całkiem masywny but. Knitowa cholewka uzbrojona w skórzaną klatkę, gumową metkę i neoprenowy zapiętek, osadzona jest na wielkiej i bardzo masywnej podeszwie. Tym razem jednak nie jest to Boost. Czy adidas sam już zmęczył się tą technologią? A może fakt, że od teraz nie tylko adidas będzie mógł korzystać w pełni z technologii Boost, spowodował że marka postanowiła ruszyć w innym kierunku? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że Prophere to nadal połączenie istniejących już rozwiązań z nowymi elementami. Nowym jest z pewnością podeszwa. Co natomiast pozostało zapożyczone z innych modeli? M.in. Cholewka. Nie licząc klatki, but zarówno pod względem haftów z przodu jak i zapiętka przypomina adidas EQT Support 93/17 Boost.


Szeroki gumowy język także już wcześniej występował w butach adidasa także. M.in. w Superstarach slip on.



I tak to wygląda. Czy Prophere odniesie sukces równie wielki jak NMD? Jeżeli mam być szczery to but jest fajny, ale w mojej opinii nie jest tak innowacyjny jak NMD. Co nie zmienia faktu, że przynajmniej w jedną parę muszę się zaopatrzyć i sprawdzić jak but się nosi.

Premiera już 15 grudnia.

.zulu kuki




0 komentarze:

Prześlij komentarz