Wylatuję, by spełniać marzenia.

Swoje.




To będzie bardzo krótki wpis, ale jakże cholernie szczery. Jednym z moich marzeń było zawsze odwiedzić siedzibę adidasa. Zobaczyć jak pracują tam ludzie. Jak wygląda archiwum, w którym mieści się cała historia. To marzenie widnieje na mojej liście od czasów, gdy buty kupowałem głównie ze względu na to jak mi się w nich tańczyło. Teraz spełniam to marzenie i lecę do Herzogenaurach do głównej siedziby adidasa. Co tam będę robił? Postaram się przywieźć wideo, które o wszystkim tym opowie. Nie potrafię w słowach określić ekscytacji jaka się z tym wiąże albo po prostu nie chcę o tym wszystkim pisać teraz.

Mówiłem, że będzie krótko.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz