Świat czekał na VaporMaxy od ACRONYM, ale chyba nie w takiej formie.

Patrz to! I zrozum co tu się wydarzyło.




VaporMax od Nike to model, który z pewnością nie posiada w sobie nostalgicznego klimatu lat 90tych. Jest to bardzo futurystyczny projekt. Nic dziwnego, że ludzie chcieliby zobaczyć wydanie tego buta stworzone we współpracy z ACRONYM. Niektórzy już próbowali sił w formie customów.



I choć projekt ten jest zajebisty ma w sobie ważny element, który nie zgadza się z podejściem marki ACRONYM. Otóż jest oczywisty. Stopień modyfikacji jest imponujący, ale znajdziemy tu wszystko (dosłownie) czego moglibyśmy się spodziewać po marce Errolsona Hugha. Z tym, że ACRNM to poza technicznym zacięciem charakteryzuje się tym, że przedstawia projekty, w których "coś się nie zgadza". Dlatego propozycja na Vapory od Acronym jest zupełnie inna.


Otóż w kwietniu 2018 (podobno) pojawić ma się wydanie będące wynikiem połączenia VaporMax z Air Moc. Bo... kto by takiego połączenia się spodziewał? O to właśnie chodzi. Dodatkowo but wyposażony ma zostać w skarpetę z zamkiem (jak mogłoby być bez zamka?). I choć przekombinowanie przedstawionego wcześniej customu bardziej mi się podoba, to prawdziwy ACRONYM to właśnie to nietypowe połączenie. Mimo, że Air Moc bym nie kupił, na te osadzone na podeszwie Vaporów polować mam zamiar.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz