Moje koszulki dla adidas Originals, plakaty Barrakuz i ogólnie EQT EVENT - relacja

Jeśli nie byłeś to sprawdź! Jeśli byłeś to wspominaj!




Powiem Wam, że to ciekawe uczucie pisać recenzję z imprezy EQT w Polsce, będąc na imprezie EQT w Czechach. Co ja robię tu? Jestem i mówię:

http://www.zulukuki.com/2017/09/wyleciaem-do-pragi-by-na-imprezie.html


A co działo się w Polsce? Rozpisałbym się, ale... nie ropiszę. Przygotowania do tego eventu trochę twały. Moją rolą było zaprojektować koszulki, które ludzie mogli otrzymać w ramach pamiątki z wydarzenia. Z szacunku, miłości i słabości do customizacji, zaprojektowałem to tak, by każdy miał wybór. Wybierać można było między 6 naszywkami przedstawiającymi modele z ostatniego dropu. Wybrać można było też kolor koszulki. 







I w sumie ekipa ogarniająca stanowisko nie mogła narzekać na dużą ilość zasu wolnego, gdyż kolejka po koszulki się nie kończyła. Finalnie zniknęły wszystkie, a mogę Wam zdradzić, że przygotowanych było ok 230 sztuk. Duże dzięki dla Custom Cut za ogarnięcie tematu!




Przejdźmy jednak do spraw ważnych (dla mnie). Ważne było to, że w projekcie tym poza mną aktywny udział brała Barrakuz. Jej prace wykorzystane były jako zaproszenie na event, widniały w środku, a także były częścią gift packów wraz z moją koszulką. Kilka miesięcy temu zrobiliśmy to zdjęcie przy innym projekcie.



I tym razem w formie podsumowania i pamiątki powtórzyliśmy sytuację.



Przy kolejnym wspólnym projekcie (bo takowe będą) także powtórzymy to dumne i pewne siebie założenie rąk. 



Wracając do eventu, swoje 5 groszy dorzucił także Kuba Feldzensztajn, z którym rok temu też dumnie stałem przy naszej wystawie customów NMD.



Tym razem Kuba pociął EQT 93/17.




A tak poza tym to muzyka, drinki, rozmowy i dużo świetnych ludzi, którzy tego dnia postanowili wbić do Street Supply. Tak jak rok temu po otwarciu tego lokalu uważałem, że jest to najbardziej klimatyczna przestrzeń pod tego typu imprezy towarzystkie, tak teraz się to tylko potwierdziło. 

A tak poza danymi technicznymi eventu? Mogę dodać jedynie od siebie, że fajnie jest kolejny raz aktywnie uczestniczyć w najważniejszym wydarzeniu w ciągu roku takiej marki jaką jest adidas Originals. Wierzę, że wiele zajebistych projektów jeszcze przed nami. 

Zdjęcia: Grzegorz Pastuszak (głównie)

.zulu kuki
























0 komentarze:

Prześlij komentarz