adidas wydzwaniał do Daniela, teraz Nike i KITH męczą Scottiego.

Mam nadzieję, że masz w swoim abonamencie darmowe minuty.




Na wstępie przepraszam, że nie napisałem Wam, że adidas w USA wskoczył na drugie miejsce przeskakując (o ironio) Jumpmana. Jordan Brand na swoim lokalnym podwórku przegrywa obecnie z równie skoczną Gazelle i innymi Superstarami. Ale to nie o tym wpis. O CZYMŚ INNYM.

Jakiś czas temu adidas Originals wypuścił efekt współpracy z Danielem Arshamem. Pisałem o tym dosyć sporo  o tu:


Do teraz jaram się koncepcją, poginając sobie we własnej parze tych wybitnych butów. Zwróć uwagę, że początek zabawy komunikacyjnej zaczął się w kultowym punkcie na mapie sneakergry, zwanym KITH. To m.in. tam mogłeś zadzwonić do Daniela.

Teraz KITH publikuje efekt współpracy między nimi, Nike i legendą koszykówki - Scottie Pippenem. Buty koszykarskie jarały mnie bardziej gdy je zajeżdżałem na treningach. Co nie zmienia faktu, że koncept fajny. Z tym, że... tym razem też trzeba dzwonić...

Nie żeby mi było szkoda hajsu, ale jak akcja adidasa była mocno komunikowana tagiem #calldaniel tak teraz, poza numerami na zdjęciach butów Nike, w opisie widzimy o to.



Post udostępniony przez Kith (@kith)

Post udostępniony przez Kith (@kith)



No i tu pytanie się pojawia: Czy to kwestia braku innowacyjnego pomysłu? No nie wiem, na miejscu Nike nie chciałbym być tym "drugim" skoro w USA są pierwsi. Druga opcja, równie prawdopodobna jest taka, że może KITH chce więcej projektów, pod którymi się podpisuje, komunikować w taki sposób. Co oznaczać może, że w przyszłości nie jeden numer nam jeszcze wykręcą. 

Musiałem się z Wami podzielić moimi przemyśleniami. Wybaczcie.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz