Dlaczego zorganizowanie wystawy #STREETWEARNOMADS było dla mnie takie ważne?

Nawet jeśli Ty nie zadajesz sobie tego pytania, to i tak chętnie na nie odpowiem.



Odpuśmy sobie to profesjonalne pierdolenie o tym jak szczegółowo zaplanowaliśmy krok po kroku, by zorganizować wystawę #JKDN x #STREETWEARNOMADS. Wystawa została zorganizowana dla ludzi, więc zamiast propsować siebie za zajebistą inicjatywę, opowiem Wam dlaczego była ona dla mnie tak szczególnie ważna. Bo była.

Zacznijmy od tego, że za sam pomysł wyjścia w offline w taki sposób, trzeba pogratulować Szczepanowi Radzkiemu. To on pewnego słonecznego albo deszczowego dnia zarzucił pomysłem, sugerując, że władze we Wrocławiu mają otwarte głowy i można zrobić to tam. Byłem bardzo na tak. Teoretycznie wszystko co jest w internecie jest tam na zawsze, ale ilość tego powoduje, że każda rzecz jest tak naprawdę na chwile. Po chwili tej, jej miejsce zastępuje inny komunikat i kolejny i nie ma już czasu wracać do tego pierwszego. Dlatego wyciągnięcie tego z Instagrama i naszych cotygodniowych podsumowań było czymś ekscytującym. Przede wszystkim dlatego, że mogłem w jakiś sposób docenić tych, którzy się starają. Mają pomysły i poświęcają swój czas wolny by oznaczyć tagiem swoją pracę. Ja to bardzo szanuję. A wystawa wydrukowanych zdjęć jest tego szacunku wyrazem. Szanuję też tych, których tym razem nie wybrałem, a cały czas się starają i robią to. Próbują. 

Drugim powodem ekscytacji był fakt, że nasze twórcze zajawki pokażemy ludziom, którzy raczej nie za bardzo wiedzą, że taki tag jak #STREETWEARNOMADS istnieje. Co więcej, pewnie wiele osób które przechodziły przez tę ulicę zatrzymując się przy wystawie nie ma nawet Instagrama. Na te 2 tygodnie wyszliśmy poza ramy mobilnej aplikacji. Nie ja i Szczepan. My czyli ja, Ty i każdy kto uczestniczy w tej "zabawie" bądź ją obserwuje. 

No i trzeci aspekt. Tego przed nami nie zrobił nikt w tym środowisku. Fajnie jest mieć świadomość, że zrobiliśmy coś mniej typowego. Pierwsi. Mimo, że kosztowało nas to trochę pracy i jakby nie patrzeć trochę hajsu. Ale warto było!

W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim, którzy aktywnie tworzą #STREETWEARNOMADS. Wielkie dzięki też dla tych, którzy podzielili się w swojej internetowej przestrzeni informacją o projekcie. Wielkie dzięki Szczepan! Wielkie dzięki urzędnikom, którzy gdzieś tam przy swoich biurkach we Wrocławiu wydali pozwolenie na nasz projekt.

Cieszę się, że akcja "siadła". Nie oznacza to, że za chwilę zorganizuję kolejną wystawę, ale też nie oznacza, że była to ostatnia tego typu akcja. Tak czy inaczej tagujcie dalej zajebiste zdjęcia i czekajcie na kolejne aktywacje! Pomysłów mam kilka. 

Żartowałem. Pomysłów mam mnóstwo.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz