Mój nowy custom kurtki Levi's to kolejna podróż w głąb historii Nowego Jorku.

Przestaw zegarek o 50 lat wstecz.


Podobnie jak i roku ubiegłym Levi's wyrusza ze swoim Tailor Shopem w trasę. Rok temu z tej okazji brałem udział w warsztatach z Oskarem Podolskim (link). W tym roku postanowiłem odwiedzić Tailor Shop na pierwszym spocie z wakacyjnej trasy, nad Wisłą w Warszawie.




W tym roku marka zaprosiła do współpracy Roberta Kutę. I jak cenię sobie jego twórczość, moja wizja na kolejny custom kultowej kurtki Levi's była daleka od estetyki prac Roberta. Podobnie jak rok temu, niemalże 50letni produkt marki Levi's postanowiłem ubrać w niemalże 50letnią historię, która bardzo często inspiruje mnie przy tworzeniu projektów. Historia gangów ulicznych Nowego Jorku z lat 70tych i 80tych. Tym razem inspirację postanowiłem przedstawić jeszcze bardziej bezpośrednio. Za główny punkt obrałem tytuł jednego z pierwszych dwóch filmów dokumentalnych traktujących o tej tematyce.


Na początku filmu cytowano fragment artykułu z New York Times z 1973 roku, który także w mocny i dosyć szczegółowy sposób obrazuje funckjonowanie młodocianych gangów NYC.


Dlaczego akurat gangi NYC? Bo z tym kojarzą mi się kurtki jeansowe. Dla tych grup były one sposobem identyfikacji, ale też powodem sporów. Barwy na plecach i wszelkie patche określały Twoją przynależność.


Dlatego pierwsza kurtka Levi's czerpała inspirację tym tematem, tak samo jak mój projekt dla Alpha Industries i teraz kolejna jeansowa kurtka. Zacznijmy jednak od początku, czyli przodu. Z racji, że Tailor Shop oferuje bardzo rozmaite opcje customizacji jeansu, postanowiłem wykorzystać w tym projekcie wiele z nich. Z przodu na dole przyszyta została metka Levi's, która oryginalnie znajduje się wewnątrz kurtki. Pod spodem wyhaftowane zostało "by zulu kuki" będące moim małym podpisem projektu. Na patce kieszonki dwa piny - jeden mój, jeden z Tailor Shopu.



Podstawą estetyki, która tak bardzo mnie inspiruje są dwa panele, na których oryginalnie widniała nazwa gangu. Pomiędzy nimi przeważnie widnieje logo czy też symbol danej grupy. U mnie na panelach znalazła się ręcznie malowana nazwa filmu dokumentalnego, a pomiędzy panelami dwa wyprute rękawy. Jest to z jednej strony bezpośrednie nawiązanie do tytułu filmu. Z drugiej jednak symboliczne pokazanie tego, że kurtka jeansowa sama w sobie była bardzo ważnym elementem tamtych czasów, miejsca i grup. Z racji, że w latach 70tych wszystkie modyfikacje wykonywane były własnoręcznie, w tym wypadku także zależało mi na tym, by efekt był jak najdalszy od "doskonałości". Brudne i piękne DIY.




Jakoś już tak mam, że nie lubię tworzyć ładnych produktów o niczym. 

Tailor Shop dopiero rozpoczął swoją trasę. Jeżeli i Ty chciałbyś przerobić swoje spodnie, kurtkę czy koszulę Levi's to sprawdzaj, gdzie tym razem ekipa zawita:
https://www.instagram.com/levis_poland/

Zdjęcia na parkingu: dou.bled

.zulu kuki



0 komentarze:

Prześlij komentarz