4 pary butów, które noszę ostatnio najczęściej.

To jest ich czas.


Jeśli chodzi o buty to u mnie jest to tak: lubię nabywać nowe do mojej hmm... "kolekcji", ale najczęściej jest tak, że to zaledwie kilka par rotuje nieustannie, pokonując spore ilości kilometrów, zbierając przy tym tony kurzu i deszczu. Takie jest ich życie. Są po to by je nosić (o dziwo) i zapewniać komfort. Poniżej 4 pary kicksów, które ostatnimi czasy najczęściej padają moim wyborem.


Pharrell Williams x adidas NMD Hu

2016 rok był ewidentnie rokiem NMD. Sam w tamtym roku dołożyłem swoje 3 grosze tworząc sporo customów tego buta. Kilka także poczyniłem w tym roku. I jak sylwetka NMD może od nadmiernych ilości męczyć oczy, tak z pewnością nie męczy nóg. Szczególnie model z kolaboracyjnej linii Hu ma w sobie coś, co powoduje, że są od jakiegoś czasu najczęściej wybierane przeze mnie.

_____________________________


Puma TSUGI Shinsei

TSUGI to nowy but. Pierwszy raz miałem go na nogach w trakcie moich dzikich wypraw w przeróżne miejsca Mumbaju. Początkowo bałem się, że to może się okazać, że pod świetnym designem nie kryje się nic poza... świetnym designem. Jednak IGNITE robi swoje. Największy test butów dokonałem wybywając na weekend do Sztokholmu, gdzie zrobiliśmy z ekipą nie mało kilometrów. Odczucia? Niesamowite. Okazuje się, że nie tylko Boost radzi sobie dobrze.

_____________________________


NikeLab x Stone Island Sock Dart Mid

Model Sock Dart sam w sobie jest dla mnie wyjątkową bryłą. Może to kwestia braku sznurówek i futurystycznego designu? Z pewnością. But jest skarpetą na podeszwie. Bardzo przewiewną skarpetą. A od czasu kolaboracji z Stone Island niesamowicie wyglądającą bardzo przewiewną skarpetą. Może jeśli chodzi o wygodę to nie to samo bo Boost czy Ignite, ale tak samo jak czasem potrzebuję przerzucić się na Vansy, tak i Sock Darty mają swój czas. Ostatnio świetny.

_____________________________


adidas EQT Support 93/17 Boost x White Mountaneering

Ale Boost to Boost. Po NMD, Yeezy 350 i UltraBoost mogłoby się wydawać, że stopień wygody został osiągnięty maksymalnie. Jednak adidas udowodnił, że da się zrobić to jeszcze lepiej. Ilość Boosta w tych EQT sprawia, że całkowicie zapominasz o tym, że masz buty na nogach. Dzięki temu można robić mnóstwo kilometrów, bez obawy że po zdjęciu butów nogi będą nam odpadać. No chyba, że nie masz kondycji.

0 komentarze:

Prześlij komentarz