4 lata i 502 powody by robić to dalej.

W sumie nie wiem czy to aż 4 czy tylko 4. 


Michałowi wyskoczyło powiadomienie na fejsie odwołujące się do jego przeprowadzki do Gdyni 4 lata temu. Wtedy właśnie poznałem tego gościa. Przyszło nam wspólnie tworzyć dział marketingu w pewnej firmie. Ogólnie rzecz biorąc 4 lata pod względem znajomości to nie tak dużo. Jednak patrząc na to ile rzeczy się zmieniło przez ostatnie 4, jest to mnóstwo czasu. Obaj przyszliśmy do pracy pełni zajawki, więc naturalnym było to, że mieliśmy też dużo zajawki wychodząc codziennie o 16 z biura. Wsiadaliśmy w czerwoną Hondę Michała i bujaliśmy się w poszukiwaniu kadrów, a to raz po Trójmieście, a innym razem zabieraliśmy nasze dziewczyny i jechaliśmy gdzieś w Polskę. Targi w Berlinie, Kemp w Hradec, chillout w Londynie i szkolenia w Newcastle. A za kilka dni pakujemy się w samolot i kierujemy się na Sztokholm. Gdyby tak zliczyć to dużo tych wszystkich projektów było. 


Tak jakoś przyszło mi na refleksję, gdy po 4 latach nadal wsiadamy w czerwoną Hondę i bujamy się bez większej misji po Warszawie szukając kadrów. Zmieniły się adresy zamieszkania, system pracy, ale jedno pozostało takie samo. Najlepsze rzeczy, które tworzymy wspólnie wynikają z tego, że każdemu z nas się po prostu chce. Choć nie ukrywam, że to właśnie 502 motywował mnie do odpalenia kilku istotnych dla mnie projektów. Blogi pisałem od lat, ale to on cisnął mnie bym zrobił porządek w tematyce. Z wideo musiał minąć z rok, albo nawet dwa lata, by nieustanne marudzenie Michała, że mam ruszyć dupę i zmontować vloga, doczekało się efektów. Ale tak. Gdyby nie on, pewnie bym tego nie ruszył. Wiele projektów pewnie bym też odpalił, gdyby mi nie powiedział wprost, że są chujowe i nie warto. Po czasie zawsze przychodziło to do mnie, że miał rację. 


Dobra koniec czasu na refleksję. Czas szykować kolejne poważne i mniej poważne projekty. Albo po prostu znowu wsiąść w samochód i bujać się bez celu.


.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz