Kolejny tydzień za mną, kolejne projekty już na horyzoncie!

Byłbym dziwny gdybym narzekał na taki obrót spraw.




To już powoli staje się rutyną. Nadchodzi poniedziałek, a ja świadomy że w weekend miałem chwilę by coś napisać, planuję publikację artykułu na ten dzień. A później... zaczynają się schody. Tu projekt, tam omówienie nadchodzącego projektu, wyjazd, 5 rozmów telefonicznych z KolekcjoneremButów na dzień, szkice, malowanie butów, kolejny telefon od Szczepana, sesja zdjęciowa i.... tak można bez końca. W tym całym szaleństwie twórczym najzwyczajniej zaczyna brakować czasu by napisać coś tu i to jeszcze w takiej ilości w jakiej chciałbym.

Więc nadszedł kolejny weekend. Taki przerywnik między szaleństwem, a szaleństwem. Co działo się w tygodniu poprzednim? A m.in. Warsztaty Klubu Mistrzów z Reebokiem. Nie mam niestety zdjęć z wydarzenia, ale kto nie był mógł śledzić wszystko na InstaStory - ostatnio u mnie tam gęsto. Na moich warsztatach influencerzy i ludzie reprezentujący media, mogli zrobić swoje pierwsze customy butów. Bez prowizorki. Krok po kroku, przy użyciu odpowiednich narzędzi i preparatów. Przed warsztatami sam poczyniłem na szybkości custom Club C.






Ale to tylko szybki projekt. Cała akcja z Reebokiem już za nami, a jedynym realnym wspomnieniem projektu Klubu Mistrzów z moim udziałem jest okładka specjalnego dodatku do najnowszego numeru Aktivista. W środku jest wywiad, w którym udało się wyciągnąć ze mnie kilka rzeczy, o których niewiele mówiłem do tej pory.



A co teraz? Teraz jest weekend, więc zapewne wjadą jakiś zdjęcia bardziej spontaniczne. W trakcie pisania spoglądam na pozostałe rzeczy na biurku, uświadamiając sobie, że to będzie jednak pracowity czas. 




Obok puszki Tigera o smaku jagodowym, stoi Angelus w kolorze Avocado. Zarówno pierwszy i drugi płyn jest mocno uskuteczniany w ostatnim czasie. Tiger bo nie jest energy drinkiem, nie mam po nim zjazdu i zaczął mi smakować, Angelus bo tak naprawdę warsztaty z Reebokiem były zaledwie zabawą w porównaniu do tego co rzeczywiście jest przygotowywane. To nie jest sztywny układ na biurku. Jagody czasem zastępuje pomarańcz, a Avocado to zaledwie jedna z farb w całej palecie stosowanej przeze mnie ostatnio. 


Wszystko (a przynajmniej kwestia farb) sprowadza się do nowych customów nad którymi pracuję. Zobaczyć je będzie można już w najbliższą środę (22.03) w Pradze. Tak, tej w Czechach.




Wszystko za sprawą marki Backyard Cartel. Z racji iż premiera najnowszej kolekcji odbędzie się właśnie w Pradze, jednym z elementów eventu będą moje customy butów inspirowane kluczowymi produktami właśnie z tej kolekcji. Nie da się ukryć, że dobrze się dogadujemy z ekipą Backyard Cartel. W tamtym roku zrobiliśmy wspólną kolekcję, więc czemu nie mielibyśmy podziałać na tej płaszczyźnie? Szczególnie, że pod nasze kolabo także powstał custom. Wydarzenie odbędzie się w jednym z najlepszych (o ile nie najlepszym) butików streetwearowych w Czechach, w Queens. Start: 18:00 (link).



Więc jeśli przez przypadek będziesz w Pradze, wbijaj! A jeśli Ci się nie uda to wiesz... InstaStory:
http://instagram.com/zulukuki/

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz