Kilka par, które powinąłem w 2017 roku.

Zaledwie miesiąc tego roku za nami, a tu już zbiory.



Szczerze powiedziawszy ilość projektów, które się pojawiają jest tak duża, że większość z nich ignoruję. Jest za to kilka okazów, które chciałem mieć w swojej kolekcji. Bo tak. Część z nich to sprawdzona baza w nowym wydaniu. Reszta to nowe projekty, których rozwiązania i estetyka mają w sobie coś wartego uwagi i finalnie wrzucenia tego na nogi. Oto kilka par, które zebrałem w tym jakże krótkim jak do tej pory roku.



1. adidas NMD R1 "OG"


Pierwsze wydanie z 2015 roku też mam, ale z racji, że butów nie oszczędzam bardzo mi zależało, by obok tamtych pojawiła się nowa para. Osobiście uważam, że wydanie OG z czerwonym i niebieskim klockiem, jest najlepszym wydaniem modelu NMD.



2. New Balance 247 "Lux Pack"


Nigdy nie byłem super fanem New Balance, przyznaję się. Lubię klasyczne rozwiązania, ale bardziej od nich podoba mi się to, że ktoś nie boi się eksperymentować. Model 247 to taki eksperyment i zwrócenie się ku przyszłości, nie przeszłości. I ja to szanuję. Wykonanie tego buta także szanuję.



3. adidas EQT Support 93/17 Boost "Turbo Red"


Nowe życie linii EQT. To jeden z moich ulubionych modeli postawionych na systemie Boost. Wyprofilowanie Boosta na kształt podeszwy modelu Support 93 to coś zupełnie nowego pośród prostych cięć w NMD czy UltraBoost. Dodatkowo odwrócenie kolorystyki z zielonej na turbo czerwoną, daje do zrozumienia, że to nowy epizod w historii EQT. Ja jestem za.



4. NikeLab Sock Dart Mid x Stone Island


Opinie na temat tego projektu są podzielone. Dlatego też ja podzielę się swoją. Wiele osób narzeka na gumę, która znajduje się na przedniej części cholewki. Ja mam wręcz odwrotne odczucia. Łączenie technik i jakości moim zdaniem jest najmocniejszym elementem tego projektu, a zarazem wizytówką Stone Island. No i nie ukrywam, że mam ogromną słabość do Sock Dartów.



5. Puma IGNITE Limitless


Ale to Puma wymyśliła! Nadszedł czas, w którym IGNITE zaczyna zastępować kultowy Trinomic na dobre. I wydaje mi się, że to właśnie na dobre może wyjść marce. Model Limitless to jeden z przykładów nowego, odważniejszego podejścia marki. Wyczuwam mocny rok Pumy i tym oto nabytkiem go rozpoczynam.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz