Czy San Escobar od PLNY to podpierdolka z Gosha Rubchinskiy?

Eh eh... zaczyna się.






I stało się. Waszczykowski rnie przemyślał swoich wypowiedzi udzielając wywiadu i polski internet otrzymał w nagrodę pierwszy konkretny temat w tym roku do mocnej beki. Memów powstało mnóstwo. San Escobar otrzymało swoją oficjalną flagę.



Takie tematy żyją krótko, więc reagować trzeba szybko. Nie trzeba było tego mówić m.in. producentowi P.A.F.F. który zrobić co trzeba. MyTaxi też dało 10zł rabatu na odpowiednie hasło, a InPost poinformował o postawieniu pierwszego paczkomatu na San Escobar.




Wśród firm odzieżowych także pojawiła się taka, której zuchwałości i pewności siebie nie brakuje. I tak oto ruszył preorder na koszulkę PLNY Textylia x San Escobar. Batonik Bounty gratis.




Udany żart. Nawet zaśmiałem. Zainteresowany zjawiskiem zauważyłem, że wiele osób komentujących zarzuciło marce kradzież patentu na grafikę z koszulki Gosha Rubchinskiy. O tej zapewne myśleli pisząc to.


I tak zacząłem się zastanawiać "o chuj tu chodzi?". Nie jestem obrońcą ani fanem PLNY'ów. W sumie zjawisko zwane Gosha Rubchinskiy bardziej mnie interesuje od jakiegoś czasu, ale tutaj kogoś mocno poniosło. Bo jak można oskrażać jedną markę o kradzież patentu drugiej, skoro ta druga sama wzięła to od trzeciej? Tak właśnie. To jest tak zwany bootleg. Gosha Rubchinskiy tworząc tą koszulkę zrobił tym samym bootleg logotypu Tommy Hilfigera. Mogę się założyć, że Tommy także był "bazą" dla PLNY.



I jakby tak spojrzeć dokładniej na ilość modyfikacji to Goshy bliżej jest do podpierdolki niż polskiej marce. Musiałem to napisać. Przeraża mnie krótkowzroczność młodzieży, która w swoim głębokim zainteresowaniu modą zdążyła dzięki Instagramowi odkryć rosyjskiego projektanta, ale potrzebuje jeszcze dekady, by skumać że niektóre marki są tu znacznie dłużej i ich wkład w popkulturę jest znacznie większy. Założę się też, że większość osób podziwiających niedostępny już t-shirt Goshy, nie skumało czym jest umieszczenie flagi Rosji i Chin w konturach jednej z najpopularniejszych amerykańskich firm. Także tego... To się nazywa bootleg. Tak, bootleg.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz