Czego możemy spodziewać się w roku 2017?

Call me Wróżbita Łukasz.


Dwa lata z rzędu tworzyłem coś na zasadzie "przewidywań" noworocznych. Moje nototaki obserwatora można było czytać tu:
i tu:

W tym roku chciałbym odpuścić sobie tę formę, lecz zdecydowanie wolę patrzeć w przód niż podsumowywać. W tym roku gości nie będzie. Nie będę też zastanawiać się nad najlepszym kolorem roku. Ale kilka przemyśleń tu wyląduje. Tak więc zrób sobie popcorn, ale pamiętaj by jeść jedną ręką. Druga będzie Ci potrzebna by scrollować.


1. Kanye West i gang Kardashian-Jenner dalej będą się błaźnić.

Zacznę od najbardziej oczywistych kwestii, ale chcę byś nastawił się na to psychicznie w odpowiedni sposób. Nierealnym jest, by te jednostki pozwoliły o sobie zapomnieć. Możemy zatem już teraz przygotować się na sporą dawkę kontrowersyjnych wypowiedzi i zachować. Równie sporą dawkę nagiej Kim Kardashian. Sądzę jednak, że w tym roku podniosą poprzeczkę i odwalą coś jeszcze głupszego niż do tej pory. Pod tym względem kreatywności im nie brakuje. 




2. Zjawisko kolaboracje starci swoją magiczną aurę.

Wydaje mi się, że ich czas mija. I nie dlatego, że współpraca marki X z marką Y to coś mało popularnego już. Wręcz przeciwnie. Ogromna ilość projektów po "iksie" sprawia, że tracą one swoją niepowtarzalność. W komunikatach prasowych projektów kolaboracyjnych pojawiało się równie dużo co informacji o GR. Gdzie ta wyjątkowość projektów? Idealnym podsumowaniem obecnej sytuacji, był pokaz Vetements na sezon SS17, którego kolekcja składała się tylko z projektów kolaboracyjnych. Duże marki na tym nie tracą. Pewnie ci mniejsi, których celem jest podnieś prestiż projektu, pod względem finansowym także nie narzekają. Ale przy takiej dużej ilości projektów, ciężko nadążyć za każdym. Poza tym ciężko każdemu nadać tak niepowtarzalnego charakteru, przez co wiele z nich ostatecznie wygląda jakby były zrobione na siłę. 



3. FILA, Kappa, Hummel, Umbro, Diadora - witajcie wśród żywych!

W tym roku wiele marek zaakcentowało swoją obecność w jakimś tam stopniu. Projekty jak Hummel x Overkill czy Kappa x Gosha Rubchinskiy, stały się dla tych marek przepustką do świata, który trochę o nich zapomniał. Albo może bardziej nie miał okazji poznać w wersji "współczesnej". Wyczuwam jeszcze kilka takich zabiegów i ostatecznie nowe życie w streetwearowym świecie, przynajmniej części z tych marek. Lata 90te trwają nadal!



4. adidas - co teraz?

adidas podpisał sobie rok 2016 jako własny. Modele UltraBoost czy NMD zrobiły swoje i ciężko było nie zauważyć, że niemiecki brand rozpędził się na dobre, nabierając przy tym ogromnej pewności siebie. Pytanie co teraz? Nietypowa polityka wprowadzania NMD (link), sprawia że w roku 2017 model NMD nie będzie już modelem budzącym tak wielkie zainteresowanie. Tubular? Nahhh... po nim też został już tylko cień. Wierzę, że adidas zaskoczy. Wydaje mi się, że po takim pewnym wjechaniu z buta wraz z modelem NMD, wiele osób oczekuje od marki kolejnych mocnych akcji. Sądzę, że równie wiele osób oczekuje, że Nike się obudzi i w stosowny sposób odpowie. I to tak, że na całym świecie w podobnym czasie odnotowany zostanie specyficzny, głuch dźwięk opadającej szczęki, uderzającej o posadzkę. 



5. Nike Air Force 1 zrobią zamieszanie.

Skoro adidas mógł w 2015 roku ubrać Superstary w nowe historie i zarobić na tym mnóstwo pieniędzy, a następnie w mniejszym stopniu, ale równie skutecznie odświeżyć Stan Smithy, to czemu Nike nie może zrobić tego samego z jednym z najbardziej kultowych sneakersów na świecie? Wspominałem o tym tu:
Wydaje mi się, że to dopiero początek.



6. Puma zaprosi do współpracy kogoś ważnego.

Ważnego pod względem popkultury. Rihanne pewnie całują po Stance'ach za świetny wynik w tym roku. Jednak sama RiRi nie starczy, by wyprowadzić Pumę na poziom, o który od tak dawna walczy. Przydałby się ktoś jeszcze i wierzę, że coś takiego się wydarzy. 




7. Polski internet wyrzyga kolejnych "streetwearowych" Youtuberów.


Kilka osób już teraz powinno wyłączyć kamerki i przestać pierdolić głupoty, a czuję że to dopiero początek plagi Youtuberów i wideo recenzji butów. Ogólnie chciałbym by był tu ktoś, kto opowie o tym wszystkim w sposób ciekawy. Fajnie by było, by za słowami głównego bohatera szła wiedza, a nie jej kompletny brak i ignorancja. Wiadomo, że na drugiego Brada Halla nie ma co liczyć, no ale... dobrej jakości filmy wideo, to u nas nadal mocno niezagospodarowany teren.




8. Custom kicksów umrze.

Czyli będzie go za dużo. Nie wiem czy NMD i UltraBoosty nadal będą najbardziej męczone, ale temat sam w sobie męczony będzie. Kilku graczy nie ogranicza się do malowania cholewki na inny kolor i tych obserwować będę nadal. Innym życzę, by im farba wyschła jak najprędzej.



9. Technologiczny wyścig wyjdzie szerzej poza strefę prototypów.

Już w tym roku wyszedł choć to nadal bliższe jest sensacji niż funkcjonowaniu w obiegu. Samowiążące się Nike, czy drukowane adidasy to dopiero początek. Rok 2017 zacznie nas bardziej przyzwyczajać, że ten krok to już nie stąpanie po ścieżce technologicznych ciekawostek, a zbliżająca się norma, która za czas jakiś nie będzie dziwić nikogo.



10. Nike będzie pompować ogrom sił w rozwój Converse.

Wkładka Lunarlon w Chuck Taylor II była pewnego rodzaju wiadomością. Jej treść brzmiała mniej-więcej tak:


Zrobiliśmy nowe Chuck Taylor.
Z pozdrowieniami,
Nike

Tak właśnie było, a kolejne projekty w postaci All Star Modern, kolabo z HTM czy Chuck Taylor II Boot, to kolejne popisy technologiczne, którym brakuje wyczuwalnego w powietrzu Swoosha. Czy to nowoczesne podejście zmieni coś w odbiorze tego klasycznego, brudnego i taniego trampka? Ciężko powiedzieć. Tak samo jak ciężko powiedzieć, czy zmiana jest mu potrzebna. Z pewnością to dopiero początek drogi, amortyzowany wkładką Lunarlon.



11. Jeszcze więcej premier. Nie tylko kolaboracji. 

Jeżeli w jedną sobotę pojawia się po 20 konkretnych premier butowych, to znak że coś jest na rzeczy. Szczególnie gdy nie jest to jeden przypadek na rok, a w miarę regularna sytuacja. Będzie tego więcej. Natłok informacji w internecie sprawia, że coraz trudniej zauważyć wszystko co by się chciało. Firmy także z tego powodu mają utrudnioną sytuację, by wysłać nam komunikat i mieć pewność, że dotarł. Dlatego wysyłają ich więcej. Inne firmy robią to samo i obecnie jesteśmy bombardowani informacjami. Tak samo jesteśmy bombardowani premierami butów. Któreś zauważysz i kupisz. Ile z tego powodu przemknie niezauważonych? Jeszcze więcej.



12. Zaprojektuję coś.

Informacja z pierwszej ręki. Mam nadzieję, że przyjdzie i Tobie cieszyć się efektami.

0 komentarze:

Prześlij komentarz