5 polskich marek, które dały o sobie znać globalnie w tym roku.

A działo się, działo.




Ciężko jest mi zasiąść do pisania podsumowań. Kolekcjoner Butów wie coś na ten temat, ale wierzę, że mi wybaczy to kiedyś. I tak siedząc i rozmyślając nad tym co wydarzyło się w tym roku, uznałem że warto wspomnieć chociaż trochę o tym, z czego my jako Polacy moglibyśmy być dumni. Mowa tu o poczynaniach polskich marek za granicą. Ciężko mi określić czy jestem patriotą. Szczerzę powątpiewam. Jednak z całych sił kibicuję Polakom, którzy robiąc swoje, mają duże ambicje i sięgają gdzieś poza granice naszego kraju.




1. MISBHV

Nie można nie zacząć od MISBHV. Showroom w Paryżu na początku roku, następnie prezentacja kolekcji podczas Nowojorskiego Tygodnia Mody - to nie są małe rzeczy. Marka zdecydowanie obrała własny tor prezentując coraz wyraźniej swój aktywny udział w tworzeniu światowej mody. Nie wspominam już o osobach typu Tyga, A$AP Rocky czy Rihanna, którzy pokazywali się w MISBHV.



2. UEG

UEG nie jest projektem, który ma rok czy dwa. Projekt, którego inicjatorami są Ania Kuczyńska i Michał Łojewski, ewoluował w globalną markę z bardzo charakterystyczną i niepowtarzalną estetyką. Mam wrażenie, że potrzebna była kolaboracja z Pumą, by zostać docenionym także w naszym kraju. Trochę to smutne, że jest tak. Aczkolwiek kolabo z Pumą to olbrzymi sukces, o którym mówiono wszędzie. 


3. 1991international

1991 to specyficzny twór. Potrafi przez długi czas nie tworzyć nic, by następnie wypluć na światło dzienne, zupełnie nowe i świeże projekty. Pomysłów tu nie brakuje. Jednym z nich była współpraca z Christope Szpajdelem, który w tym samym czasie tworzył prace dla Rihanny na WMA oraz chwilę później dla Metalliki. Idealne zgranie w czasie.



4. Turbokolor

O Turbokolor wypowiadać się jest mi ciężko. Obserwuję sobie markę z boku i jak z jednej strony mogłoby się wydawać, że przycichła, inne ruchy prezentują całkowicie inny obraz. Budowanie teamtu deskorolkowego za granicą z takimi kotami jak Joey Brezinski czy Daniel Espinoza, to jeden z takich ruchów. Kolejnym z nich jest kolekcją z legendą deskorolki, Chrisem Haslamem



5. Elade

Ostatnią marką jest Elade. Marka wiecznie wiera swojemu własnemu podejściu, mocno zakorzeniona jest w Hip Hopie. W Hip Hopie, nie rapie. Jednym z jego nieodłącznych elementów, wspieranych przez Elade jest bboying. Poza świetną reprezentacją w Polsce, w postaci Sztewite Gang, marka doceniana jest też przez kreatywnych tancerzy za granicą. Jednym z nich jest Bruce Almighty, który w tegorocznej edycji Red Bull BC One dotarł do półfinału zmagań. Dla tych, którzy nie kumają czym jest BC One, bądź kim jest Bruce polecam wpisanie kilku fraz w Google. Oglądając tegoroczne finały szybko wyłapałem wzór Elade na koszulce Bruce'a, podekscytowany podwójnie. Tak być powinno!

0 komentarze:

Prześlij komentarz