10 rzeczy, które chciałbym znaleźć pod choinką.

Tak zwany łisz-list.



Gdy było się dzieckiem, pisanie listów do Mikołaja nie było niczym dziwnym. Wręcz przeciwnie. Było czymś normalnym. W miarę. Lat przybywało, a wraz z nimi podejrzeń czy rodzice i Święty Mikołaj nie współpracują. Chwilę później było już jasne, że pomagają mu ogarnąć, bo sam nie obrobiłby tyle mieszkań w jedną noc. Ostatecznie zrozumieliśmy, że to nie rodzice pomagali Świętemu Mikołajowi, a on nam zachować w sobie jak najdłużej tą niewinną, dziecięcą wyobraźnię. Gdyby jednak cofnąć się o tych lat więcej niż kilka i raz jeszcze napisać list z życzeniami, przy okazji ściemniając, że przez cały rok było się grzecznym... O to prosiłbym gościa:



1. Y-3 Qasa High (Vista Grey) - design doskonały.



2. maharishi 9500 Knitted Monk Jacket



3. Album SUBWAY ART: Martha Cooper, Henry Chalfant



4. Słuchawki do iPhone - no chyba, że Ty masz moje to po prostu oddaj.



5. Hafciarkę przemysłową - wiem, poniosło mnie...



6. Belkę tkaniny Cordura - uszyłbym plecak wtedy lub nawet kilka.



7. Nissan Skyline R32 GT-R - komentarz zbędny.



8. ACRONYM J1A-GT Jacket



9. Canon EOS 5D MARK IV

10. Żartowałem. Nic nie chcę. Pierogi na stole i czas z bliskimi mnie w pełni zadowolą. Za wszystko inne zapłacę kartą MasterCard.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz