Tak się dzieje, gdy w zły sposób wjedziesz z buta w politykę.

Szczególnie w New Balance.



Mimo, że świat cały srał żarem w kwestii wyborów prezydenckich w USA, ja milczałem. Uważam, że charakter tej strony daleki jest od kwestii politycznych i mieszanie moich zajawek artystycznych z wizerunkiem Donalda Trumpa jest czymś sztucznym. Wiadomo mógłbym na ten temat publikować wieści wiele, by w tym jakże gorącym okresie nabić sobie wyświetleń, lecz bardziej niż wejścia na stronę szanuję tych, którzy bez takich "gorących tematów" odwiedzają mnie tu.

Dziś jednak przyszło mi napisać coś w tej kwestii, lecz daleko temu do popierania bądź negowania kontrowersyjnej postaci Trumpa. Błąd ten natomiast popełnił Matt LeBretton, pracujący dla New Balance, który w jeden ze swoich wypowiedzi wspomniał o pozytywnych konsekwencjach wyboru Trumpa na prezydenta. Co prawda nie powiedział, że Trump jest zajebisty i marka New Balance go wspiera, ale kontekst wypowiedzi internautom potrzebny nie jest. Im wystarczy nagłowek. Ten o poparciu Trumpa przez New Balance wystarczył, by ludzie zaczęli publikować na Twitterze zdjęcia i filimiki z tego jak palą bądź wyrzucają do kosza swoje kicksy sygnowane wielką literą N.



I cała reszta







I gdy New Balance dostawał kolejne pociski w swoją stronę, inna marka uznała że to dobry sposób by wykorzystać sytuację. Reebok zaczął wyszukiwać wszelkie filmiki i zdjęcia ludzi niszczących swoje NB i w komentarzu proponować im nową parę butów skoro tych się pozbyli.





Szkoda mi trochę New Balance, szczególnie że wypowiedź odnosiła się do wspieranego przez Baracka Obamę Partnerstwa Transpacyfinczego (TPP) i tego, że ich celem jest produkowanie jak największej ilości produktów w USA, a nie poza jego granicami. Donald Trump jak i Hillary Clinton w swoich programach komunikowali brak aprobaty dla TPP, stąd też wypowiedź na temat tego, że wraz ze zmianą prezydenta sprawy mogą pójść w dobrym kierunku. Niestety internet jest bezlitosny i trzeba uważać jak się wypowiada. 

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz