One day with: Diana

Zimny dzień był to.



Nie znamy się z Dianą. Odezwała się w odpowiedzi na jedną z wiadomości ogólnych, których treść zdradzała moje poszukiwania kogoś, z kim wyskoczyłbym zrobić zdjęć kilka. Po krótkiej rozmowie ustaliliśmy plan, a następnie Diana pokonała 3 godziny trasy autobusem do Warszawy, by tu właśnie spotkać się i coś podziałać. Zaczęliśmy od Centralnego. Dalej jakoś to poszło. Fajnie było.

Jeżeli Ty też, to wiesz:

0 komentarze:

Prześlij komentarz