Jeremy Scott przestał kraść prace RIME, więc ten oddaje je pod nowy projekt VRY WRM.

Ten artykuł nie jest o Jeremym Scottcie, ale i tak typa nie lubię.



Legend w świecie graffiti mało nie jest jeśli przyszłoby nam wymieniać. Tych żyjących jeszcze co prawda mniej, aczkolwiek lista ta jest nadal spora i w dużym stopniu aktywna. Wśród nich RIME. Tak to prace tego gościa wszelsce kreatywny Jeremy Scott sobie pożyczył mówiąć ładnie. Mówiąc wprost zajebał bez pytania, argumentując to w sposób śmieszny. Pisałem o tym i przeczytaj o tym jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś:

http://www.zulukuki.com/2016/04/toy-z-moschino-bajtuje-rime.html

Tym razem artysta z Brooklynu nie pożyczyl swoich prac bez swojej wiedzy, a nawiązał rzeczywistą współpracę z nowojorską marką VRY WRM. Efektem tej współpracy jest kurtka typu bomber.




Dwustronny projekt na jednej z nich prezentuje się w sposób prosty i minimalistyczny sposób. Druga strona w całości pokryta jest pracą RIME. Kurtka nie bez powodu powstała jako dwustronna. Wiąże się to głównie z doświadczeniami artysty, który zawsze w trakcie malowania przewracał swoją kurtkę na drugą stronę, by nie zostawić na niej widocznych śladów farby. 




Sam proces powstawania pracy nie polegał na ogarnięciu wrzuty na kartce, a następnie przerobieniu tego na krzywe. RIME zrobił to całkowicie w swoim stylu, tworząc na freestyle'u pracę na białej ścianie magazynu VRY WRM. Typowo. 




I jak sam może tej kolorowej strony na zewnątrz bym nie nosił, to w opcji podszewki jest to dla mnie sztos. Poza tym sam projekt i jego koncept to zdecydowanie lepszy wariant niż pożyczanie nie swoich prac by umieścić je na sukienkach.

.zulu kuki

0 komentarze:

Publikowanie komentarza