Tak, widzieliście mnie wczoraj w programie MAM TALENT.

Chociaż to nie ja grałem tam pierwsze skrzypce.


Wczoraj o godzinie 20 na TVN został wyemitowany drugi odcinek nowego sezonu programu rozrywkowego Mam Talent. Pamiętajmy o tym rozrywkowym aspekcie programu, ponieważ można łatwo się przejechać wmawiając sobie zbyt dużo wartości. Nieważne. Ważne jest to co mogliście zobaczyć. Sam średnio mogłem, gdyż nie posiadam telewizora i nie nastawiam się na jego zakup. Świadomy, że wideo pojawi się później na stronie programu, wieczór ten spędziłem chillując nad Wisłą, w gronie znajomych. W tym czasie właśnie zostałem zalany toną wiadomości z zapytaniem, czy to nie ja przewijam się gdzieś tam w programie za kulisami. Owszem, to byłem ja. Ale mój udział jest niczym istotnym, przy tym dla kogo się tam pojawiłem. 

Mimo, że informację o zgłoszeniu się do programu ukrywali bardzo, przywilejem przyjaciela jest wiedzieć o tym wcześniej. Iza i Daniel świadomi BARDZO rozrywkowego klimatu programu, postanowili mimo wszystko zawalczyć o swoje.

Tutaj wideo:

I jak teraz oglądam sobie to po raz kolejny w sposób w jaki zaprezentowała to telewizja, stwierdzam że oni to jednak potrafią wszystko spierdolić. Widziałem ich choreografię przed programem i mnie wbiło w ziemię. Widziałem ją podczas próby z kamerą w programie i prawie się popłakałem, totalnie wkręcony w historię dwójki ludzi, którzy przy wykorzystaniu muzyki Zeusa i swoich umiejętności, opowiadają ją w sposób magiczny. Zobaczyłem to wideo i widzę fajną choreografię do fajnej muzyki. Sposób pokazania tego i bezsensowna praca kamery zabiera najważniejszym momentom "to coś". Jeśli widziałeś to raz, odpal raz jeszcze i później ponownie. Słuchając słów tekstu, przyglądaj się bardzo każdemu mikroruchowi, wykonywanemu przez Izę i przez Daniela. 

Nie będę wspominał o tym, jak bardzo pocięte są wypowiedzi jury i jak z bezsensownego bełkotu niektórych z nich stworzono mądre wypowiedzi. Magia telewizji i to trzeba zaakceptować. Cieszę się bardzo, że Daniel i Iza pokazali to co chcieli, nie pozwolili z własnej historii zrobić dramatycznego love story na rzecz telewizji i pozostali sobą. Takich ich uwielbiam. Takich ich wspieram.

Poniżej kilka analogowych zdjęć, które wykonałem w trakcie ich ostatniego treningu przed nagraniem wideo oraz kilka strzałów z dnia nagraniowego. 

Izabelo i Danielu jesteście niesamowici!

.zulu kuki
















0 komentarze:

Prześlij komentarz