Zdjęcia kolekcji UEG x Puma, które znalazłem w sieci.

Ah ten internet...


Przy niedzielce zarzuciłem zajawkę o premierze kolekcji UEG z jedną z największych marek sportowych na świecie, czyli Pumą (link). Mimo, że sam klientem UEG nigdy nie byłem, fakt że polski brand odnosi sukcesy, jakoś tak cieszy w serduszko. Premierę kolekcji zapowiedziano na drugiego września (piątek). Towarzyszyć temu będzie impreza w warszawskim klubie Miłość Kredytowa 9 (link). Gdyby nie fakt, że wyjeżdżam sam pewnie zerknąłbym co tam się dzieje. Zainteresowany tematem trochę szerzej postanowiłem sobie pogooglać i oto co wygooglałem na stronie o mistycznej nazwie buro247.sg

Artykuł siedzi tam od 14 sierpnia, więc można było wcześniej poszukać, gdyby komuś przyszło to na myśl. A tak to o mamy 30 sierpnia i możliwość wglądu w to co Puma i UEG przygotowali. A przygotowali trochę. Nie wiem ile z tego pojawi się w sprzedaży, ale mamy wgląd m.in. w 4 pary butów bazujących na modelu Court Play. Wszystko oczywiście zamknięte w monochromach i printach, charakterystycznych dla odzieży polskiej marki.







Bardzo charakterystycznie i mocno w UEG stylu. Aczkolwiek estetyką bardzo skojarzyło mi się to z innym projektem Pumy, który wyszedł w tym roku. Mowa tu o Puma x McQ.



Wiadomo, nad takimi projektami nie pracuje się 3 miesiące. Tak czy inaczej to przyszło mi od razu na myśl widząc Court Play w wykonaniu UEG. Poza obuwiem pojawią się także projekty odzieżowe. Te według mnie są dosyć mocnym kompromisem i ukłonem w stronę sportowego giganta.







Trochę z dala od kosmosu i Tyveku, do którego Michał Łojewski nas przyzwyczaił. No chyba, że to zaledwie część tego wszystkiego i internet nie był na tyle łaskawy, pozostawiając otwartą furtkę dla niespodzianek? Chciałbym bardzo. UEG bez Tyveku to trochę takie nie UEG. Więc gdzieś tam po cichu liczę, że kurteczka jeszcze uzupełni asortyment. Z tego co wyczytałem, kolekcja pojawi się w sklepach w okolicach 24 sierpnia. Tak gdybyś chciał wiedzieć i nabyć drogą kupna.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz