Gdy Ty schylasz się po mydło na Snapchacie, Instagram rucha go w dupę.

Tak wiem, wulgarne to.




Zaśmiać się mam ochotę trochę. Jeszcze wczoraj rozmawiałem z Michałem z newonce.net o możliwościach Snapchata, popijając sobie lemoniadę w jednej z warszawskich knajp. Aplikację posiadałem, korzystałem lecz zrezygnowałem z niej lekko zmęczony. Potencjał ma, lecz nie czułem, że potrzebuję tego tak bardzo. Poza tym staram się ograniczać ilość aplikacji na mym telefonie tak, by bateria mogła sobie odpocząć. W tym samym czasie gdy lemoniada ze szklanki mej znikała, Instagram postanowił, że wydyma Snapchat po swojemu, updateując się o opcję Story. Zabawny zbieg okoliczności rzekłbym. 

Można powiedzieć, że ugrałem swoje bo jak lałem na Snapchat tak mimo jego możliwości leję nadal. Tym bardziej teraz gdy mogę wszystkie argumenty stojące za tą aplikacją skomentować jednym, sympatycznym słowem "Instagram". I dla mnie to jest ok. Odpalam sobie Story czyjeś jak chcę, system otrzymywania wiadomości pozostał ten sam co DM, więc jest pięknie. TAK WIĘC jeżeli chcesz wiedzieć co dzieje się u mnie i co robię gdy nie piszę Tobie o Snapchacie i takich tam, odpalaj Instagram. Czasem coś wrzucę.

A gdybyś tam jeszcze nie trafił to tu masz podpowiedź:
https://www.instagram.com/zulukuki/

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz