I FEEL LIKE SHAWN.

Trochę rozumiem gościa.



Początkowo napisałem inny tekst. Ale gdy go opublikowałem i przeczytałem raz jeszcze, uznałem że nie o to mi chodziło całkowicie. Pisanie o sprawach oczywistych pozostawie tym, którzy nic do napisania nie mają.

Pewnie nie jeden z Was, w swojej szafie ma klasycznego World Tour od Stussy. Historia marki, której początki datujemy na 1980 rok mogłaby być w dużej mierze historią streetwearu. Klasyczny podpis Shawna Stussy i nowatorskie spojrzenie stały się globalnym fenomenem, otwierając furtki kolejnym mocnym graczą jak Undefeated, HUF czy Supreme. Nie wiem czy się zastanawiałeś kiedyś nad tym, ale jeśli przyszło Ci urodzić się po 1995 roku, to twórca Twojego World Toura przestał mieć z nim cokolwiek wspólnego, jeszcze przed tym jak pierwszy raz otworzyłeś oko w swoim życiu. Na dobrą sprawę Shawn Stussy dłużej nie ma nic wspólnego z marką Stussy, niż ma. Brand pierwsze 15 lat funkcjonował z nim, a kolejne 21 bez. 
Co było przyczyną? To że Shawn jest artystą i chciał robić swoje niezależnie od tego, w którą stronę szedł rynek. I w tym rzecz właśnie. Będąc na targach w Berlinie dało się zauważyć, że rynek nas nie zaskoczy. Starzy gracze będą próbować wrócić do gry bo mają czas na swoje kolejne 5 minut, a nowi w większości dostosowują się całkowicie do tego co dzieje się na rynku. To jest ciekawe zjawisko. Gdy jakaś marka X zrobi coś innego, np. Anti Social Social Club swoje różowe hoodie i założy to osób kilka, nagle inni biorą to pod radar i lecą z tym samym. Stussy teraz też to robi. Nie, nie będę się rozczulał nad tematem hajpu. Gdy kupujesz to od swojej ulubionej marki to jest to "zajebiste". Bo to Twoja ulubiona marka i fajnie, że też zrobili takie bluzy. Ale gdy zrobi to marka, której nie lubisz, to nagle leci info w sieć, że podjebali patent, bo nie mają własnych pomysłów. O ironio!

Mało która marka ma dziś swoje pomysły. Owszem są takie. Lecz gdy w grę wchodzi zarabianie na tym, kreatywność i ambicje często idą na bok, oddając pierwsze miejsce liczbom. Dlatego rynek wypluwa kolejne brandy, które wyciągają pamiętniki z podstawówki, by móc wpisać jakąś liczbę na bluzie chcąc udowodnić że w latach 90tych już byli. I to nawet byli tak bardzo sportowi i dresiarscy. Jeśli wróci moda na Hip Hop z początków 2000 roku to też będą próbowali udowodnić, że tam byli. Czy jest to zajebiste, czy to klasyczny bajt, zadecyduje Twoja sympatia do nazwy i logotypu.

Lecz niezależnie od Twojej sympatii do nazwy i logotypu kibicuję tym, którzy swoim pomysłom i wizjom są wierni. Jak Shawn.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz