4 pary butów, które Patrycja Gacka nosi najczęściej.

Moja Patrycja i jej 4 pary.



To ostatnia rotacja w tym sezonie (wiosna/lato). Bardzo cieszę się, że udział w niej wzięło tyle fajnych osób, zarówno zaproszonych gości jak i tych, którzy zdecydowali się podesłać swoją rotację na email. Fajnie to wyszło i w ogóle. Do motywu wrócę w następnym sezonie. Ten zakończyć chcę osobą, która zdecydowanie lepiej ogarnia gdzie są moje kicksy, niż ja sam. No i nie da się ukryć też ma kilka perełek w kolekcji. Dziś swoje TOP4 przedstawi Wam Patrycja Gacka

A jeśli chcesz wiedzieć więcej, wpadaj do niej na Instagram:
www.instagram.com/patrycjagacka

.zulu kuki


•  •  •  •  •

Cześć. Kolekcjonerem butów nie jestem, ale nie ukrywam ostatnio troszkę się ich nazbierało. Wśród moich butów głownie występują sportowe i kilka par wygodnych tenisówek. Szpilki, balerinki i kozaczki to pojedyńcze przypadki, zakładane tylko wtedy, gdy naprawdę muszę i nie ma możliwości połączenia sportu z elegancją. Codziennie robię bardzo dużo kilometrów, zazwyczaj chodzę wszędzie na piechotę, więc nie ma tu miejsca na niewygodne buty. Moje top 4:


Adidas superstar
Zacznę od buta, który z pokazanych tutaj noszę najczęściej. Pewnego dnia, mój Łukasz powiedział, że przyjdzie dla mnie książka. Zastanwiałam się długo co to może być za książka, jednak to by było zbyt normalne gdyby to rzeczywiście była po prostu książka. Gdy wróciłam do domu zastałam karton z butami, a na nim napis ,,Podręcznik do klasyki ulicznej". W środku natomiast Superstary z moim nazwiskiem. Buciki bardzo wygodne, jedne z niewielu, które po całodziennym robieniu kilometrów nie obcierają ani trochę. Pasują do większości rzeczy, które noszę, nawet do prostej sukienki.


Adidas Pure Boost X
To mój najnowszy nabytek, więc jeszcze nie mogę ich nazwać najczęściej noszonymi, szczególnie, że ostatnio ciągle pada. Ale już wiem, że na pewno będą! Kupiłam je, ponieważ potrzebowałam nowych butów do biegania. Te są lekkie, wygodne i mają bardzo ciekawą konstrukcję - środek stopy jest odzielony od podeszwy buta. A no robi wrażenie. Jednym słowem są idealne, ale tak jak potrzebowałam butów do biegania, tak potrzebuję ich nadal... Tych mi jeszcze szkoda na moje kilometry.

Y-3 Wedge Sock Run
Pierwszy raz zobaczyłam je na stronie Y-3.com i aaaa musiałam je mieć. Szukałam ich w kilku sklepach na świecie, niestety nigdzie go nie znalazłam. Aż pewnego, pięknego (niedeszczowego) dnia w Londynie, w sklepie Y-3 leżały one! "To ostatni rozmiar" powiedziała Pani pracująca w tym sklepie. Sprawdziłam, okazało się, że pasują idealnie, są również bardzo wygodne i lekkie. Zakładam je najczęściej gdy chcę wyglądać "elegancko, ale bez przesady".

Vans Authentic
Moje pierwsze Vansy. Kupiłam je na moim pierwszym kontrakcie w Azji, w Taipei. I tak przeszły ze mną setki kilomterów po Tajwanie, Singapurze i Tokio i jeszcze więcej na desce. Krótko mówiąc ja i moje Vansy mamy wiele za sobą, co z resztą bardzo dobrze po nich widać. Bardzo, bardzo wygodne, idealne na deskę i kilometry. Nawet jak są dziurawe i odpada lekko podeszwa, nadal wyglądają dobrze.

0 komentarze:

Prześlij komentarz