W świecie koczowników - streetwear na kółkach.

To dopiero początek. 




Kiedyś trafiłem gdzieś na okładkę książki, na której widniał tytuł The New Nomads. Długo się nie zastanawiałem nad kupnem. Ciekawy album pokazujący jak ludzie z różnych zakątków świata, tworzą swoje własne projekty, pozwalające im m.in. podróżować swobodnie z całym swoim dorobkiem, bądź też biznesem. 





Wszelkie Food Trucki są świetnym przykładem, że "biznes na kółkach" ma rację bytu, a możliwość przemieszczania się, to ogromny komfort. Sam nie raz oddałem hołd wyłaniającej się zza rogu ciężarówce, która jakby wyczuła, że brzuch mój potrzebuje ich pomocy. 
Dziś Kolekcjoner Butów opublikował artykuł (link) o nowym projekcie ekipy Harpagan i ich Foot Trucku, który to jako mobilny sklep z butami, będzie pokonywać odległości spore, pojawiając się tam... gdzie chce. I tak dotarło do mnie, że to już się dzieje. Albo lepiej, to dopiero intro do tego, w którą stronę świat ten i sposób konsumowania idzie. 




Przeglądałem codziennie The New Nomads i ekscytowało mnie to, że są ludzie, którzy podróż i wolność postawili na pierwszym miejscu, pokonując barierę pewnego rodzaju komfortu, nie zabierając sobie przy tym "swojgo kawałka podłogi". Pierwszym potwierdzeniem, że można biznes swój na kółka wrzucić, był Aaron, gość którego poznałem w tamtym roku w Londynie. Zaczępił mnie przypadkiem, by pogadać o Social Animalz i przy okazji opowiedział o swoim projekcie butiku streetwearowego na kółkach. 



Jeśli przegapiłeś to, możesz nadrobić:
http://www.zulukuki.com/2015/11/backstage-angielskiego-streetwearu.html

Było to dla mnie coś tak egzotycznego. To nie instalacja na event, a sklep z prawdziwego zdarzenia. I jak widać kierunek ten, to w pewnym stopniu drogowzskaz pokazujący dobry kierunek. Nie jedyny, ale równie dobry co standardowe rozwiązania jak chociażby własny sklep stacjonarny. Z tą różnicą, że koszta takiej inicjatywy są znacznie mniejsze i dziś możesz sprzedawać tu, a jutro... tam.



Podobnym tropem ruszył Levi's promując opcję customowania jeansu. Sam miałem możliwość pod ich okiem zrobić swoją kurtkę, na specjalnie przygotowanych warsztatach:
http://www.zulukuki.com/2016/05/levis-x-oesu-warsztaty-z-customizacji.html

Na okres wakacyjny marka uruchomiła Levi's Tailor Truck




Ten mobilny punkt pojawi m.in. w Warszawie, Gdyni, Katowicach i Płocku, oferując możliwość bezpłatnego przerobiania swoich jeansów Levi's. Mobilność + personalizacja. Można by rzec, że to kombos czasów współczesnych. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kiedy i gdzie będzie można dorwać ekipę Levi's, sprawdź ich kalendarz (link).

No i ten artykuł u Szczepana i The Sneakers Truck ekipy Harpagan. Kupowanie przez internet od dawna nie jest już czarną magią. Robienie zakupów z polskich sklepów, czy ściąganie rzeczy zza Oceanu nie skrywa żadnych tajemnic. Nie mniej jednak zakupów butów, na które trzeba wyłożyć trochę, a możliwości przymierzenia brak,  w jakimś stopniu ryzyko już szturcha. Zawsze można zwrócić, odesłać, wiadomo. Ale w czasach gdy wszystko musi być szybko i bez pomyłek, wysyłanie, odsyłanie i tym podobne to katorga. Przynajmniej psychiczna. Dlatego możliwość przymierzenia to komfort pozwalający w przypadku butów, przekonać się że to dobra inwestycja. Harpagan Ci to umożliwi i to jeszcze na Twoim podwórku. 





A wydaje mi się, że to dopiero początek. Serio. I nawet jeśli w jakimś stopniu dyktować może to trend, w moim przekonaniu to bardziej kwestia tego, że wraz z kolejnymi generacjami młodych dorosłych znacznie zmienia się sposób w jaki żyjemy, konsumujemy i chcemy funkcjonować. Internet to udowodnił. Lecz w czasach gdy wszyscy już są onlinie, samo onlinie to już za mało.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz