Gosha Rubchinskiy i jego film The day of my death.

Specyficzny klimat.


Nie będę tłumaczył czemu Gosha. Wytłumaczyłem raz, czemu podziwiam typa i starczy:


Tak samo cieszy mnie fakt, że polski brand UEG zaprezentuje się w Nowym Jorku w trakcie Tygodnia Mody. Ale wróćmy do Goshy. Wczoraj zaprezentował on swoją kolekcję na sezon wiosna/lato 2017, w trakcie Pitti Uomo we Florencji. W jednym z wywiadów przed pokazem, zdradził iż główną inspiracją tejże kolekcji jest Pier Paolo Pasolini. By pokazować nadać "swojego" klimatu Rubchinskiy wybrał starą fabrykę tytoniu jako lokację, w której to pokaz się odbył. 

Dodatkowo w ramach uzupełnienia wizji artystycznej, udostępniony został film o mistycznej nazwie The day of my death, wyreżyserowany przez Renatę Litvinową. W tym specyficznym, niemym filmie, wśród aktorów pojawia się sam Gosha Rubchinskiy oraz m.in. Lotta Volkova, która jest casting dyrektorem pokazów Goshy czy też Vetements. O filmie nie opowiem nic. Pier Paolo Pasolini to jedyny sensowny komentarz. Ciężko ocenić czy się to podoba czy nie. Pewne jest to, że jest na swój sposób dziwny i chyba dzięki temu ma szansę zapisać się w pamięci na trochę dłużej.

.zulu kuki


0 komentarze:

Prześlij komentarz