4 pary butów, które Mahol nosi najczęściej.

Distance Crew.


Wybaczcie, że w przeciągu ostatnich dni zwolniłem z tematem. Gości nie brakuje. Wynika to bardziej z tego, że ostatnio więcej rysuję niż piszę, a nie chciałem by blog ten wyglądał jak jeden wielki cykl "4 pary butów, które...". Dziś  gościem mym ponownie członek załogi sklepu Distance. Mahol jest Brand Managerem w sklepie tym. Sprawdźcie co gość ten nosi najczęściej i dlaczego właśnie wybiera te, spośród wielu innych kicksów ze swojej kolekcji.

A jeśli chcecie wiedzieć co u niego, odpalcie Instagram:

.zulu kuki

•  •  •  •  •


Numerem 1 w mojej obecnej rotacji jest NMD. Jestem szczęśliwym posiadaczem 6 par i tak naprawdę przez ostatnie pół roku to właśnie Nomady są najczęściej ze mną. Kupiły mnie od samego początku i pasują idealnie do mojego trybu dnia. Mam to czego oczekuję od kicksów a nawet więcej. Boost i Primeknit to według mnie najlepiej sprawdzające się technologie w kategoriach wygody i komfortu. 
Pozostałe kicksy, ktore wymienię poniżej zakładam rzadziej ale zapewniam, że były noszone w przeciągu ostatnich tygodni.



Numer 2 to Puma Disc Blaze x Bape. Moim zdaniem jedna z najciekawszych kolaboracji ostatnich lat. Camo print, detale, dobór materiałów wszystko to siadło mi od tzw. pierwszego spojrzenia. Dziwi mnie natomiast to, że polski konsument nie docenia starań Pumy i spora ilość ciekawych wydań leży na półkach. Bierzcie je póki są bo po prostu warto. 


Numer 3 to Asics Gel Lyte V x Monkey Time - Sand Layer. Pomimo tego, że na fotach wygladają na monochromatyczną kolorystykę to but złożony jest z 4 rodzajów suede'u. Po bliższym zapoznaniu się z tym 'żelkiem' widać delikatne różnice w odcieniach, a mimo wszystko komponuje się to w spójną całość. Jakość petarda, no i są przeokrutnie wygodne.


Numer 4 - Nike Flyknit Trainer White/Black. Były pierwsze i nie da się temu zaprzeczyć. Mówi się, że to adidas pierwszy opracował technologię knit ale fakt jest taki, że to Nike wprowadziło modele Trainer i Racer w trakcie letniej olimpiady... 
Niestety moje ulubione nitki pomimo idealnego stanu cholewki i midsole'a mają swój słaby punkt. Guma na podeszwie stwardniała i daję im jeszcze 3 wyjścia zanim się wykruszy. Pozostaje szukanie dobrej bazy do przeszczepu. Oszczędzałem, dbałem o nie. Nie zakładałem "w pochmurne dni" i to był błąd. Tym smutnym akcentem chciałbym podziękować wszystkim za uwagę :) Pozdrawiam serdecznie :) 

0 komentarze:

Prześlij komentarz