Zabrałem dziewczynę na spacer.

Aparat też.



Staram się funkcjonować tak, by niedziela do dni pracujących nie należała. Staram się, serio! W ramach aktywnego lenistwa jak to przeważnie bywa, wybraliśmy się z Patrycją pokonywać Gdańsk pieszymi wędrówkami. Na plecach worek, w środku mój Canon. Dużo słońca, mrożonej kawy i zdjęć też kilka. Tak spontanicznie. Tak... najlepiej.

.zulu kuki















0 komentarze:

Prześlij komentarz