4 pary butów, które Mih Michalski nosi najczęściej.

Taka zmiana!




A no zmiana. Przeważnie to Michał pisze do mnie z zaproszeniem na newonce.net. Gościnny gość z niego. Dlatego dziś robimy inaczej i to nie ja goszczę u Michała, a on u mnie tu właśnie. Mih jest CEO portalu newonce.net. To CEO brzmi tak poważnie. Zdecydowanie poważniej niż którakolwiek z moich rozmów z Michałem, nawet jeśli na poważne tematy rozmawialiśmy. Sprawdź zatem w czym CEO portalu newonce.net śmiga najczęściej.

A jeśli jeszcze Ciebie na newonce nie było, to poniżej masz darmowy transport:
www.newonce.net


.zulu kuki


•  •  •  •  •

Zaproszenie do tego zestawienia było dla mnie bardzo miłym wyróżnieniem - mogą to potwierdzić osoby, które widziały, jak długo robiłem zdjęcie. Wybrałem trzy pary butów, w których śmigam ostatnio cały czas i jedną, w której będę śmigać lada moment.


Na początek Nike Payaa. Nazywam je pieszczotliwie Wariatami, tymczasem moja dziewczyna szczerze ich nienawidzi. Twierdzi, że służą do chodzenia po rafie koralowej. Ja noszę Payaa również w mieście i robię to z prawdziwą dumą, bo jak wrzuciłem fotkę z nimi na insta, zlajkował ją sam Dylan Raasch.
Jeśli chodzi o adidas NMD, to mam wrażenie, że wyszło już więcej kolorystyk, niż jadłem w życiu ciepłych posiłków. Sam mam na razie tylko 2 CW, ale najbliższa jest mi ta pierwsza, nazywana czasem OG. Kiedy patrzę na te buty, przychodzą mi na myśl hasła Rewolucji Francuskiej i/lub Trylogia Kieślowskiego. 

Jak twierdzą najstarsze forumki, to lato będzie należało (obok wszelkiej maści boostów) do Racerów - w większości oczywiście Multicolorów, ale podobno ma być też zgoda na chodzenie w innych kolorystykach. Moją dotychczas ulubioną są Sherbety. Myślę lato, widzę te właśnie buty. Kupiłem je sobie rok temu w Berlinie na urodziny, w Polsce (i w sporo niższej cenie) zobaczyłem je dopiero kilka miesięcy później. Kiedy było za zimno, żeby je nosić, co jakiś czas oglądałem sobie to zdjęcie.



And last but not least: mój pierwszy w życiu customik, czyli Racery Game Royal z midsole’m zrobionym na czarno. Nie noszę ich jeszcze, bo nie wrzuciłem na insta. Czekam na wenę i przyatakuję z zaskoczenia, a Instagram będzie do mnie dzwonił zapytać skąd powinięte.

0 komentarze:

Prześlij komentarz