4 pary butów, które Baks nosi najczęściej.

Rotacja numer siedem.


Dostaję od Was coraz więcej feedbacku, że cykl przypadł Wam do gustu i z przyjemnością czekacie na kolejnych gości oraz ich rotacje. Tak więc dziś swoje obecne top4 zaprezentuje Wam nikt inny jak Baks. Kto przynajmnie trochę czasu już buty kolekcjonuje, ten z pewnością nie raz na postać Baksa trafił. Przedstawiłbym Wam go szerzej, lecz Kamil sam zrobi to najlepiej!

A jeśli chciałbyś wiedzieć co więcej dzieje się w butowym świecie Baksa, sprawdź koniecznie jego Instragram:

www.instagram.com/instabaks

.zulu kuki

•  •  •  •  •

Hej, jestem Kamil lepiej znany jako Baks, albo Instabaks. Na co dzień jestem brand managerem RunColors, piszę swojego bloga oraz w kilku innych miejscach. Na wstępie mała uwaga ode mnie - fajnie, że polska scena powoli robi się coraz silniejsza i jest mniej zawiści między ludźmi, którzy od jakiegoś czasu są w branży. Powstaje wiele wspólnych projektów jak i miejsc wymiany informacjami. Dlatego fajnie, że Zulu Kuki wychodzi z taką inicjatywą, bo to jednoczy scenę i pokazuje, że człowiek nie do końca człowiekowi wilkiem!

1. adidas Yeezy Boost 350. Wiadomo, że hype na nie jest przeokrutny i na początku byłem do nich sceptycznie nastawiony, do czasu, kiedy wyszła kolejna wersja kolorystyczna. Jestem z osób, które muszą coś sprawdzić, żeby to znegować. Dlatego, spróbowałem swoich sił w kupnie on-line. Udało się! Założyłem je na jakiś krótki spacer i pierwsza myśl to, że są niesamowicie wygodne. Po kilku wyjściach doszedłem do wniosku, że nie ma problemu z ich czyszczeniem jak i zużyciem. Dziś jest to jedna z par po które sięgam najczęściej na krótki czy długi spacer. Są bardzo praktyczne, a przy tym mega wygodne, dlatego nie mogło ich tutaj zabraknąć. 

2. Nike Air Max 2016 to moja druga para id, pierwsze były air max 1, które zamawiałem jeszcze z USA jakieś 6-7 lat temu i były moją wymarzoną kolorystyką, która doczekała się potem identycznego wydania GR. Niestety jestem na tyle zdolny, że swoje pierwsze ID, które zamówiłem okazały się dla mnie za duże... Po kilku latach zdecydowałem się na model najbliższy mojemu ulubionemu hashtagowi - #tylkodresowystyl i wybrałem am2016. Oczywiście zrobiłem je w najbardziej jaskrawych barwach jak tylko się dało i żeby były jeszcze szybsze to dołożyłem sporo elementów 3M. Chyba każdy często sięgałby po buty ze swoją ksywką na językach, więc nie jestem gorszy!

3. Daleko nie uciekajmy od dresiarskich klimatów i pod cyferką trzy kryją się Nike Air Max Plus z 2005 roku potocznie nazywane TI E NAMI, TN'AMI, Plusami czy jak to tam woli. Obecnie jest to jeden z moich ulubionych modeli, który wizualnie oceniam 10/10, a przy tym są też super wygodne. Jest to idealny but miejski, który świetnie chroni stopę przed wstrząsami przy czym dobrze przylega do stopy. Dodatkowo damskie wersje są idealnie dopasowane do mojej stopy przez co nie mam się w nich do czego przyczepić .Co więcej model ten wraca już niedługo do normalnej kolekcji i nie trzeba będzie czekać tylko na propozycje od Footlocker'a.

4. Asics x La MJC x Colette Gel Lyte 3 2008. W moim zestawieniu nie mogło zabraknąć tego japońskiego brandu. Zrobiłem szybki rachunek sumienia i najczęściej sięgam właśnie po ten model. Świetna kolorystyka, kształt również na plus, materiały w nich są świetnej jakości. Posiadam je już dłuższy czas w swoich zbiorach i nie noszą śladów czasu. Największą frajdę sprawia fakt, że kupiłem je za równowartość obecnej ceny w euro tylko, że w złotówkach.

0 komentarze:

Prześlij komentarz