Polska kolaboracja z prawdziwego zdarzenia! - Intruz x Turbokolor - A Restless Crew of Vicious Kids

Na to czekałem!

Wspólne projekty między marką „x”, a marką „y”  stały się tak popularne, że czasem się zastanawiam czy standardowe kolekcje nie stały się bardziej ekskluzywne niż „kolabo”. Na świecie rzecz jasna. U nas już tak kolorowo nie jest. I nie dlatego, że regularne kolekcje są słabe, a dlatego że tych wspólnych projektów za wiele się nie pojawia. I nie wiem czy to jest kwestia tego, że u nas ludzie nie chcą łączyć sił, czy nie ma z kim. Powody są mi obce. Dlatego tym bardziej jaram się, gdy pojawia się taki projekt na horyzoncie. Zanim wspólna kolekcja Intruz i Turbokolor ujrzały światło dzienne, Bartas wspomniał o niej w moich rokowaniach na 2016:

To jest całkiem ciekawe zjawisko. Na naszym rynku nie ma wielu wartych uwagi graczy (wybaczcie). Wśród tych mocno wyraźnych brandów, tych z charakterem bez wątpienia znajduje się zarówno Intruz jak i Turbokolor. To niesamowite, że ci którzy mają do zaoferowania naprawdę fajne rzeczy, łączą siły by we wspólnym projekcie pokazać swoje zamiłowanie do tego co robią. 



I tak oto mamy to. Intruz x Turbokolor „A restless crew of vicious kids”. Klimat Intruza w interpretacji i kresce Swanskiego. Kolekcja zbudowana jest z  pięciu produktów. Wszystko to góry, na których warszawski artysta pozostawił swój charakterystyczny styl. Począwszy od t-shirtów (w dwóch kolorach) w idealnym rozłożeniu grafik: mała z przodu, na piersi oraz duża grafika na plecach. Kolejnym produktem jest reglanowy crew long w połączeniu granatu oraz szarego melanżu. Czwartym produktem jest rozpinana bluza z kapturem z tymi samymi grafikami. Najlepsze zostawiłem na koniec. Największym sztosem jest rasowa katana z surowego Selvedge Denimu. Coś niebywałego. Bardzo ciężka, solidnie wykonana oraz doskonale wykończona kurtka także ozdobiona jest głównymi motywami graficznymi. W tym wypadku jednak nie doszło do bezpośredniego nadruku. Prace Swanskiego zostały przeniesione na dzianinę, a ta następnie przyszyta została na prawej piersi oraz na plecach. Dodatkowo wszystkie produktu posiadają przyszyte tkane metki z sygnaturą Swanskiego. Duży kaliber? Mało powiedziane!




Estetyka obu marek bardzo mi odpowiada, dlatego byłem święcie przekonany, że wspólny projekt też będzie sztosem. Nie myliłem się. Szczególnie katana zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Szczerze jest wykonana dużo porządniej niż moja klasyczna katana Levi’s. Całość kolekcji została zaprezentowana w formie lookbooka autorstwa Pawła Dziurzyńskiego.

Wszystkie produkty dostępne:
www.intruz.com

.zulu kuki







0 komentarze:

Prześlij komentarz