Jedyny taki dzień - Air Max Day

Sądzę, że cała konkurencja smuci się tam w środku, widząc jak cały świat celebruje Air Max Day.


Początkowo chciałem napisać taki spokojny artykuł, że fajnie, że Air Max, że wszędzie i tyle. Ale jak zobaczyłem pewną wrzutkę na Insta z wyeksponowanym tagiem #noairneeded i informacją, że coś tam przeskakuje Air Maxy 26 marca, to miałem aż ochotę napisać, że kogoś tam coś pojebało. Bądźmy ze sobą szczerzy. Żadna inna marka i żaden inny model nie ma dedykowanego jednego dnia, wokół którego naglę kręci się cały świat. I nieważne że ten but jest bardzo mocno dostępny i chodzą w nich, wszyscy, w tym też gimbusy (sorry tak się mówi). Ważne jest to, że stał się niekwestionowanym klasykiem i pewnego rodzaju rewolucją. 

Air Max Day postanowiono celebrować na mnóstwo sposobów. Jednym z nich jest Vote Back, czyli możliwość głosowania na projekt, który powinien wrócić do sprzedaży.



Kolejną opcją jest możliwość stworzenia własnych Air Maxów, w ramach programu Nike iD. Lecz nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że są to projekty dedykowane legendarnej ekipie projektantów, HTM. 




HTM także wziął pod warsztat Air Maxy i stworzył swoje własne, współczesne ich interpretacje. Hiroshi Fujiwara opracował model Air Max LD Zero H. Tinker Hatfield wykorzystał 90tki by stworzyć model Air Max 90 Ultra Superfly T, a Mark Parker ruszył z projektem Air Max Ultra M. 




To już dużo, lecz nadal niewiele. W wielu miastach na całym świecie otwarte zostały NIKEiD Studio. W Polsce także taki powstał przy sklepie WSS. W ramach jego funkcjonowania odbyły się m.in. panele dyskusyjne o Air Maxach w kontekście muzyki, designu i mody. Wśród kuratorów, pod których okiem można było stworzyć unikalne projekty AM, pojawiły się takie osoby jak Nawer, Swanski, W.E.N.A., Auer, TEDE czy Natalia Gruszecka.


Rok temu w ramach święta Maxów, Nike ujawniło projekt prototypu dla AM 1, czyli model Zero. W tym roku but powraca w nowej wersji kolorystycznej. W wersji OG też wrócą.


Już nie wspominając o tym, że mnogość projektów różnych AM jest ogromna. Niektóre to zastosowanie ciekawych kolorów i jakości jak chociażby Air Max 1 „Royal”, czy też Air Max 95 „Cool Grey”.



A także mocno wykręcone projekty jak Air Max 95 Empire.


Mało Ci? To sprawdź jak wyglądają projekty o nazwie Air Max Con, które powstały w Hong Kongu, Nowym Jorku i Tokio. Trochę z nóg powala.













A tak na koniec, gdybyś nadal nie doceniał fenomenu tych butów, odpal sobie film ten.




A pewnie tego wszystkiego jest jeszcze więcej. Kumasz? Pokaż mi drugiego takiego Air Maxa to Ci powiem, że może rzeczywiście #noairneeded.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz