MISHKA wjechała na Ulicę Sezamkową.


Elmo z Kermitem uciekli w popłochu.



Mishka, albo bardziej Mikhail Bortnik, jest znany z chorych wizji wylanych na produkty swojej marki. Rosjanin, który obecnie żyje i tworzy na Brooklynie, tym razem przeniósł swoje pomysły na Ulicę Sezamkową.. Gdy byłem mały nie bardzo jak miałem oglądać ten świetny program telewizyjny. W późniejszych latach, gdy zacząłem intensywnie rozwijać swoje umiejętności taneczne, Elmo stał się pewnego rodzaju, moim znakiem rozpoznawczym. Kilku moich uzdolnionych znajomych przenosiło jego postać na moje ciuchy. W tym sweter, który moja mama zrobiła własnoręcznie!







Później czerwonego futrzaka zastąpił mój lew i tak już chyba zostanie na wieki. 
Dobra, wróćmy do kolekcji może.



Kolekcja MISHKA x Sesame Street to 15 produktów, na których przewijają się najsławniejsi bohaterowie programu. Tak więc nie zabrakło takich postaci jak Cookie Monster, Count Von Count, Big Bird, the Two-Headed Monster, Mr. Snuffleupagus, Bert, Ernie, Elmo czy Grover. Wszyscy ozdobieni psychodeliczną estetyką marki. Co prawda nie ma Kermita i Elmo pojawia się tylko w jednym produkcie, w dodatku nie sam, ale mam na to swoje wytłumaczenie. Kermit siedzi w sklepie Supreme zapewne, a Bortnik zostawił Elmo mi. To ma sens.



Co ciekawe, do stworzenia lookbooka wykorzystano nowojorską ekipę taneczną We Live This. Za zdjęcia odpowiedzialny jest Koki Sato.

Kolekcja jest już dostępna na stronie marki:
www.mishka.com

.zulu kuki




















0 komentarze:

Prześlij komentarz