Stworzyłem spodnie byś mógł ściągać.


A zabierałem się do tego bardzo długo. Za długo.
Jakoś naszło mnie tak w maju. Czułem, że rynek pęka w szwach od joggerowych opcji, a mi coraz bardziej podobało się nosić spodnie z podwiniętą nogawką, lekko ponad wysokość buta. Z drugiej strony, przyszyty ściągacz w joggerach robił robotę przy niektórych butach. Zostaje jeszcze pin roll, ale skręcanie go po każdym rozwinięciu albo przymierzaniu czegoś innego, to czasochłonna rzecz i czasem po prostu głupia. Dlatego stoper. Jakiś czas temu pisałem już Wam o tym, że może w przyszłości znajdzie kilka zastosowań w modzie: 

Postanowiłem więc, że wykorzystam zalety poliestrowych spodni dresowych, tak jak kiedyś ktoś zrobił z bawełnianymi ściagaczami, tworząc joggery. Pewnie ktoś gdzieś wpadł już na takie rozwiązanie, tak jak joggerów nie wymyślił Publish Brand, no ale... spodnie typu chinos z regulowaną nogawką za pomocą gumki i stopera. Tak byś mógł ściągać. M.in. Maharishi stosuje takie rozwiązanie w swoich Snopants, ale tam jest bardziej technicznie. Za technicznie. Tutaj jest prosto, nogawka jest zwężana i hmm.. to chyba tyle.



Tak więc spodnie można nosić klasycznie jak wyżej.



Można nosić także podwinięte jak lubię.



A jak chce się mieć sneaker pantsy to wystaczy ściągnąć stoperowy ściągacz.






Czemu mój pomysł kwitł od maja? Z kilku powodów. Jednym z nich jest fakt, że zaprojektowałem je dla pewnej marki, ale ostatecznie nie doszło do produkcji. Więc postanowiłem, że zrobię je dla siebie. Tak o jedną sztukę. Chwilę trwało zanim znalazłem odpowiedni materiał w odpowiednim kolorze. Gdy już znalazłem i wytłumaczyłem moją wizję krawcowej, ta zwodziła mnie przez 1,5 miesiąca, a ja czekałem jak głupi. Ostatecznie otrzymałem produkt. Jej zakład padł kilka dni później. Może dlatego, że nie traktowała klientów jak trzeba? Nie wiem, nie wnikam. Tak czy inaczej gdyby nie ona i jej slow motion, pokazałbym Wam mój pomysł pod koniec lipca. Jest za to dziś i tak jest zajebiście! Co prawda wymagają kilku poprawek, chociażby skrócenia, ale ogólnie jestem zadowolony z efektu. 

Projekt pewnie będę rozwijał, ale póki co roboczo nazwę je sobie Zulu Pants. A co!

.zulu kuki



0 komentarze:

Prześlij komentarz