#OOTD - 100%


Sto procent wizji własnej.

A co się znajduje w tych procentach?
Jest to moje połączenie militarnych motywów, jakości i prostoty workwearu, z nutą futurystycznych zajawek. To moja wizja idealnie dobranego stylu w momencie życia, w którym się znajduję obecnie. 




Można powiedzieć, że każdy z elementów outfitu jest tu głównym elementem. Nic nie jest dodatkiem, uzupełnieniem. 

Na mojej głowie znajduje się czapka militarna. Niesamowicie spodobał mi się krój tkaninowej czapki Mil-Tec, dlatego zakupiłem kolejną. Tym razem to militarna zieleń. Do tego okulary Komono, model Clement ze specjalnej linii Crafted. Solidny produkt połączony z designem, który idealnie pasuje do wykorzystanej tu czapki. Przez to połączenie, niektórzy mówią do mnie "Leon" (haha).




Koszulka to produkt marki 1991international. Grafika na koszulce to ciekawie wycięte 1991 w boxie stworzonym z ciągów liter, ukrywających w sobie wyraz "internet". Mistyczna polska marka, o której napiszę Wam niebawem więcej. Dla mnie obecnie jeden z faworytów. Dlaczego? Głównie ze względu na smaczki i detale, o które postarano się bardzo. No i sama data wykorzystana w nazwie marki. Mimo, że producent nie miał tego na myśli, to idealnie trafił w mój rocznik, więc większe tłumaczenia są chyba zbędne. No chyba, że chcesz bym wytłumaczył Ci dlaczego w me gusta trafia nadruk z moim rokiem urodzenia, to spróbuję.
Na koszulce czarna katana Levi's. Ostatni raz gościła u mnie jakoś rok temu. Miałem fajny pomysł, by zrobić custom:
Ale ostatecznie rok temu w październiku, pod wpływem emocji zostawiłem ją w knajpie i... ktoś sobie ją adoptował bez mojej wiedzy. No trudno. Kilka dni temu uporałem się z traumą i zakupiłem nową. Więc może niebawem tą uda mi się zmodyfikować tak jak chciałem. Tak czy inaczej jest zajebista i ponownie moja inspiracja nowojorskimi gangami ulicznymi z lat 60tych i 70tych powróciła. A z traumą to żart.




Na tyłku spodnie, które ostatnio najmocniej eksploatuję. Czarne chinosy Carhartt to moje No.1 wśród spodni materiałowych. Dorwałem je w theavenue.pl i cieszę się, że tak trafiłem. Domyślam się, że znawcy stylu powiedzieliby, że do tych butów najlepiej pasowałyby jakieś biker pants, lub inne skinny poprzecierane. Hmmm... NIE. Moje inspiracje kierują się w trochę inną stronę niż typowy styl z Tumblr, street goth i zakryte twarze. Nie moja zajawka. Bliżej im natomiast do kraju projektanta tych kapci.



Przy spodniach bordowy key chain, który wykonałem sam. No dobra, sam jako Belay Custom by Social Animalz. Jaram się bo w sumie wyszło to lepiej niż zakładałem i jest moją militarną alternatywą dla metalowych łańcuchów przy spodniach. Jeśli Wam też się podoba, dajcie znać. Może jako BC zrobimy jakieś na sprzedaż.






Ostatni element to buty. Y-3 Qasa High - czyli futurystyczny efekt japońskiego projektanta Yohji Yamamoto oraz marki adidas. Buty te są niedostępne w naszym kraju, dlatego wybrałem się po nie do Sztokholmu. W tym roku planowałem odwiedzić Tokio, lecz moje plany musiały się zmienić. Więc przywiozłem sobie trochę Tokio do Polski. A co! But ten jest niesamowity. Do tubularowej podeszwy zdążyły mnie przyzwyczaić moje Primeknity. Wysoka neoprenowa skarpeta trzyma stabilnie nogę, co pozwala butów nie wiązać i nie czuć z tego powodu dyskomfortu. No i ten design...  



No i to miasto...
Wspominałem już kiedyś, że darzę Warszawę szczególnymi uczuciami? Jeśli nie, to wspominam teraz.

Zdjęcia: @michal502

outfit:
czapka - Mil-Tec
okulary - Komono - link
katana - Levi's
koszulka - 1991international - link
spodnie - Carhartt - link (z kodem "zulukuki" -10% na zakupy w theavenue.pl)
key chain - Belay Custom by Social Animalz
buty - Y-3

.zulu kuki




11 pięter ponad chodnikami.


0 komentarze:

Prześlij komentarz