1991.1991.1991.1991.1991international


Lubię zajawkowe projekty. Chyba samo podejście do tworzenia fascynuje mnie bardziej niż efekt końcowy. Oczywiście efekt końcowy także musi być interesujący. Nie mniej jednak bardziej niż grafika na t-shircie interesuje mnie to co motywowało twórce do stworzenia jej. Czy coś się za tym kryje? Czy jest to jedynie kolejny handlowy nadruk, który ma przynieść marce taczkę pieniędzy? To samo tyczy się wyboru materiałów i ich połączeń. 


Jakiś czas temu w internecie zaczęło szumieć trochę o "nowej" marce na polskim rynku, jaką jest 1991international. Był to moment, w którym poznałem ten projekt po raz drugi, tyle że bardziej. Pierwszy raz trafiłem na ten mistycznie oznaczony produkt jakoś dwa lata temu, gdy mój znajomy, a zarazem mega doświadczony fotograf, Łukasz Ziętek, poginał w tym. Mimo, że zaciekawiło mnie to, nie pytałem. Głupi byłem. Minęły dwa lata, a 1991 zaczęło się wyłaniać. Pierwszy raz ludzie mogli coś zobaczyć, gdy Bartas w swoich filmach OOTW spotkał się porozmawiać z Aly. Tak mi się wydaje, że polskie streetweary wtedy dostały pierwszy info-strzał.


Później The Illest napisał słów kilka:
W międzyczasie spotkałem się z Łukaszem Ziętkiem ponownie i zaczął mnie edukować trochę. Następnie dostałem jeszcze większą dawkę wiedzy. Wyciągaj notatniczek, to będzie mocna lekcja.



1991 mimo oferty odzieżowej nie jest jedynie marką. Jej twórcy traktują to zdecydowanie bardziej jako projekt wizualny, łączący w sobie różne wizje. To od wizji właśnie, nie sezonu zależy czy powstaną kolejne produkty i jak będą wyglądać ostatecznie. Przede wszystkim jednak to zdjęcia przedstawiają historię projektu i emocje towarzyszące przy jego powstawaniu. Za zdjęcia odpowiedzialny jest oczywiście Łukasz Ziętek. 



Sama nazwa odnosi się do roku, w którym wprowadzono do użytku komercyjny internet. Wydarzenie to w znaczny sposób przyczyniło się do diametralnych zmian w pop kulturze jak i w ogóle życiu codziennym. Bo w sumie, wyobrażasz sobie dziś życie bez internetu? Pomyśl zanim odpowiesz. Pomyśl jeszcze bardziej jeśli chciałeś napisać "tak". Domyślam się, że ten tekst też czytasz offline. Nieważne. Poza tym rok ten miał bezpośrednio ogromne znaczenie w życiu jednego z twórców, Michała Rejenta. Jakie? To w tym roku Michał jako młody zajawkowicz, obrał swoją drogę życiową, którą przepełniony pasją, kroczy po dzień dzisiejszy. Dodatkowo jako jedna z niewielu osób posiadająca w tamtych czasach kamerę wideo, stworzył pierwszy polski film deskorolkowy "Paranoja", który można śmiało uznać za klasyk i mocną lekcję polskiej historii.

Projekt 1991 ujrzał światło dzienne po raz pierwszy dokładnie po 20 latach od tej daty. 




Lecz mocna historia i ideologia idąca za tym projektem to nie wszystko, co sprawia że jest on "świeży". To wyjątkowe podejście udziela się także w produkcji. Zarówno jeśli chodzi o ciuchy jak i akcesoria. 



Mimo, że t-shirt to dosyć prosta i oczywista w produkcji sprawa, 1991 udowadnia, że i na tym polu można zaskoczyć. Nadruk z logotypem marki jak i grafiką .XXX, są wykonane specjalną pękającą farbą. O co w tym chodzi? W trakcie produkcji każda koszulka musi być ręcznie suszona podczas procesu nakładania sitodruku. Następnie ręcznie przygotowywana do pękania. Następnie to Ty, jako posiadacz koszulki możesz decydować o stopniu spękania grafiki. Marka skupia się także bardzo mocno na jakości koszulek. 



Do ich produkcji wykorzystywana jest wysokiej jakości bawełna, produkowana na zamówienie. Nie jest to materiał z hurtowni, czy zasobów szwalni. Poza ciekawymi grafikami i dobrą jakością (sprawdzone, potwierdzam!), koszulki wzbogacone są o dodatki w kolorze pomarańczowym. Mimo, że marka nie zakłada iż będzie to stały element wszystkich przyszłych produktów, mi się to podoba. Pomarańczowy kolor kojarzy mi się z technicznymi rozwiązaniami i jest idealnym akcentem, w tak dopracowanym produkcie.
 
Poza koszulkami i bluzami, w ofercie znajdziemy także plecaki oraz worki. Tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa. Plecaki wykonane są z prawdziwej Cordury, wykonanej na zamówienie z patternem MultiCam. Praciane paski to także MultiCam. Klamry plecaka wykonane są przez producenta, który opatentował to rozwiązanie dla US Army. Sposób zapięcia ten nazywa się ITW NEXUS. Zakończenia pasków zabezpieczone są gumowymi zakładkami i to także jest ITW NEXUS. Suwaki to zamek błyskawiczny YKK, lecz seria premium, na których wyprodukowanie trzeba czekać kilka miesięcy. 

Bryzgoszczelne uchwyty zakończone są linami spadochronowymi (moje ulubione coś!). Logo marki wykonane jest z odblaskowej tkaniny 3M, o najwyższym stopniu ścieralności. Pozwala to na ponad 60 prań w pralce bez straty parametrów tkaniny. No i ostatni smaczek. Taki smaczek sztos. Plecaki zostały uszyte przez firmę kontraktową, wykonującą usługi dla polskich służb specjalnych. Worki wykonane są z tym samych materiałów co plecak, lecz paracord (lina spadochronowa) została wykorzystana jako sznurki worka. W dodatku wykorzystano liny, z wplecionymi włóknami odblaskowymi. Mówiąc krótko akcesoria to techniczny majstersztyk dopracowany co do milimetra. 


Mimo, że twórcy nie planowali początkowo sprzedaży w Polsce, spotkali się z bardzo dużym zainteresowaniem zajawkowiczów (ja z nimi), którym podoba się wizja projektu oraz produkty. Ceny produktów są trochę wyższe niż przeciętnych polskich marek, ale po sprawdzeniu tego, wcale się nie dziwię. Wiem za co płacę. Tak czy inaczej 1991 jest marką, która nie ma docierać jedynie lokalnie. Z racji iż jest to projekt wizualnie mocno internetowy, ma on być dostępny wszędzie tam, gdzie internet sięga. 





Takie podejście właśnie sprawia, że marka/projekt jest dla mnie czymś świeżym i wartym uwagi. Już nie wspomnę o tym, że nazwa projektu odnosi się także do mojego roku urodzenia. Daty, datami, ale jednak to robi. Szczególnie gdy ma się świadomość, że za projekt odpowiedzialni są prawdziwi pasjonaci. Tacy z krwi i kości.

Sam sprawdź:
1991.international

.zulu kuki


0 komentarze:

Prześlij komentarz