#OOTD - skandynawski autoportret


Godzina 6:00 - dzwoni budzik.
Powietrze tego dnia smakowało zdecydowanie lepiej niż co dzień. I to nie dlatego, że jest skandynawskie. Nie faworyzuję innych miejsc, by dojechać i ponarzekać na nasz kraj. Lecz inaczej się oddycha, gdy las wokół Ciebie nie jest betonowy. 

Korzystając z wizyty w Szwecji postanowiłem zrobić materiał do kolejnego #OOTD. Poza tym, że robiłem to w innym kraju, większe znaczenie ma to (przynajmniej dla mnie), że cały materiał zrobiłem sam. O 6 rano, nie łatwo znaleźć kogoś, kto chciałby biegać z Tobą po skałach i lasach. W dodatku jeszcze zdjęcia robić, realizując skomplikowane zachcianki mojej wyobraźni, zamiast pozwolić swojej smacznie przerzucać kolejne sny. 


Tak więc aparaty w plecak, statyw w dłoń i słuchawki w uszy, witając poranek z muzyką z filmu "Into the Wild". Uwielbiam ten film. Sama myśl o nim sprawia, że każde wyjście na łono natury, staje się niesamowitą przygodą. Dodając do tego stajnie, padoki, skały, zatokę Morza Bałtyckiego (od drugiej strony), kaczki, zające, konie i armie komarów, otrzymujemy idealny obrazek filmowy. Przynajmniej w mojej głowie tak to wygląda. Mów mi Christopher.



Co do samego outfitu, to bardzo praktycznie, z modowym akcentem. 6 rano w skandynawi, to temperatury poniżej 10 stopni, stąd moja nowa czapka "militarna" marki Mil-Tec sprawdziła się idealnie. Do tego wiatrówka Carhartt. Spodnie tej samej firmy. Od dawna szukałem dobrych, mocnych i CZARNYCH spodni, które nie będą jeansami. Marka Carhartt WIP ma to do siebie, że mimo nastawienia na streetwear, trzyma dobre imię marki, wykorzystując jakości produktów roboczych. W dodatku minimalny branding w postaci żakardowej metki, która niemal na wszystkich produktach jest identyczna, jest idealnych rozwiązaniem dla tych, którzy szukają fajnych, ale "spokojniejszych" rozwiązań. Pouch zresztą też tej samej marki, ale on u mnie się przewija nieustannie. Jest tak dlatego, że nie ruszam się bez niego z domu. Praktyczność produktu 100%. Buty średnio na skały, ale zabrałem ze sobą takie, w których ogólnie będzie mi się dobrze robić kilometry w Szwecji. Adidas Pure Boost to najwygodniejsze buty, jakie do tej pory nosiłem. Technologia Boost to coś niesamowitego i nawet jeśli jest psychofanem Nike, polecam Ci skoczyć gdzieś i przymierzyć tego kapcia. Twoje życie się zmieni. A nawet jeśli nie, to dostrzeżesz coś naprawdę konkretnego, czego wyjątkowo nie oklejono Swooshem. A jeśli w Twojej głowie krążą teraz myśli "zajebane z Roshe One", to skończ proces na dziś. Dzięki. 


Z rzeczy mniej casualowych i niesportowych, t-shirt Comme des Garcons PLAY. Jego niepoprawność w postaci printowanej grafiki i haftu z tym samym wzorem serca, naszytym na grafikę, to kolejny dowód na to, że Rei Kawakubo, jako projektantka, ma całkowicie swoje zasady. To mnie fascynuje bardzo. Poza tym grafikę zaprojektował polski artysta, Filip Pągowski. Tak więc polska grafika, na japońskiej koszulce w Szwecji. Siedzi!



Pozostały akcesoria. Plecak to już dobrze Wam znany Herschel Supply i model "Little America", w który to zapakowałem całą moja wyprawę do Skandynawii. Prosty, pakowny i bardzo wytrzymały. Nikogo chyba nie zdziwi zatem informacja, że marka Herschel, w swojej kategorii jest zdecydowanie najszybciej rozwijającą się firmą na świecie?

Ostatnim elementem są okulary. W trakcie Warsaw Sneaker Market, pomierzyłem sobie kilka modeli okularów Komono. Clement przypadł mi bardzo do gustu i Wy także w komentarzach uznaliście, że są spoko. Zaufałem sobie i Wam! Czekałem trochę, aż w Polsce pojawią się w czarnej wersji kolorystycznej i się doczekałem. Co więcej, marka wypuściła je w ramach linii "Crafted", która cechuje się bardzo wytrzymałymi materiałami i cała została wykonana we Włoszech. Komono pod względem okularów jest moim faworytem. Co prawda nie są to oksy za 20 zł, ale ich cena jest zdecydowanie niższa niż chociażby RayBan. Tak więc w przystępnej cenie otrzymujemy dobry, wytrzymały i przede wszystkim fajny produkt, który posłuży nam na lata, chorniąc nasze oczy przed słońcem i zamieniając nas w tajnych agentów. 




outfit:
czapka - Mil-Tec
okulary - Komono - link
kurtka - Carhartt - link 
koszulka - Comme des Garcons PLAY - link
spodnie - Carhartt - link 
pouch - Carhartt - link 
buty - Adidas - link
plecak - Herschel Supply - link

Uwaga! Z kodem "zulukuki" -10% na zakupy w theavenue.pl

Zdjęcia: ja

.zulu kuki


0 komentarze:

Prześlij komentarz