Izu tańczy w...



Redaktor: Imię i nazwisko, styl/e jaki/e uprawiasz, ekipa?

Wanted: Izabela Izu Berendt. Na sali jestem Izu, prywatnie - Izabelą. Jakoś tak się przyjęło i w sumie pasuje mi ten podział ;) Specjalizuję się w dancehall'u, aczkolwiek serce ciągnie mnie trochę w stronę afro, house'u, współczesnego i klimatów latynoamerykańskich :)
Ekipa? W zasadzie kilka. Jestem trenerem m. in. Dancehall Mafii, So-So Jammin, Jam Down Crew i kilku innych. Identyfikuję się z każdą z nich.





Redaktor: Jaki rodzaj/model/markę butów nosisz i polecasz do tańca?

Wanted:
Od kilku lat nie rozstaję się ze Suedami. Trafiłam na nie zupełnie przypadkiem w Manchesterze, gdy byłam jeszcze laikiem w tym temacie. To był... chyba 2007 rok. Ale przez te wszystkie lata nie znalazłam lepszych butów do tańca. Zaskoczyły mnie kiedyś kupione na ostatnią chwilę przed warsztatami tenisówki Diverse (tak...nie ma jak zapomnieć spakować buty na kilka godzin zajęć..). Mam je do dzisiaj i z nich korzystam, aczkolwiek stopa wytrzymuje w nich maksymalnie 2 godziny - są niestety trochę za twarde.




Redaktor: Dlaczego ten model/e?

Wanted:
Suedy w moim wypadku wygrywają z kilku powodów:
- Mam dosyć wąską stopę (problem wielu dziewczyn ;) ), przez co ciężko mi znaleźć buty, które utrzymają ją w jednej pozycji i 'całą ją otulą'. Dziwnie to brzmi, ale mam nadzieję, że wiesz, o co mi chodzi. Dzięki temu czuję podłogę. A najważniejsze, żeby nic mi tam w środku nie latało :p
- Nienawidzę, NIENAWIDZĘ się ślizgać. Suedy przez swoją gumową podeszwę zapewniają mi przyczepność do podłogi. A w każdym razie istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że tak właśnie będzie nie tylko na sali, ale np. na zawodach ;) Także mogę zmieniać tempo i kierunek ruchów bez obaw, że wyląduję w niekontrolowanym szpagacie ;]
- Są miękkie, w związku z tym nie mam wrażenia, że tańczę w ciężkich klockach.
- Chciałam napisać, że są wytrzymałe, ale po chwili zastanowienia stwierdzam, że kiedyś były. Moje pierwsze Suedy (właśnie te wcześniej wspomniane) wytrzymały 4 lata. A używałam ich niemalże codziennie przynajmniej przez 2 godziny. Kolejne pary trochę spadły z jakości pod tym względem - zamsz w okolicach dużego palca jest jakiś słabszy ;) Albo po prostu mam pecha ;)
- Dobrze wyglądają w każdym wydaniu. Nie oszukujmy się: jestem babą - zwracam na to uwagę i wygląd butów ma to dla mnie istotne znaczenie ;p





Redaktor: Czy masz jakąś ciekawą/zabawną/dziwną historię związaną z tymi bądź innymi butami?

Wanted: Hmmm.. Zabawna historia przytrafia mi się za każdym razem, kiedy próbuję kupić nowe buty. Jakimś magicznym przypadkiem nigdy, ale to NIGDY nie ma mojego rozmiaru modelu, który akurat mi się podoba. Taki peszek ;) 
A tak - pamiętam jak przywiozłam z Anglii piękne biało-czerwone Reeboki za jeszcze piękniejszą cenę 7 funtów ;D Zostawiłam je czyściutkie, świeżutkie, nowiutkie u psiapsióły, która spiesząc się na trening konno - zabrała je ze sobą, bo akurat nic innego nie miała pod ręką. Znalazłam je potem przez przypadek w bagażniku zmasakrowane błotem tak bardzo, że nie nadawały się do niczego. Pozostało mi po nich jedynie wspomnienie i paskudny obrazek w pamięci ;)


DeNy

0 komentarze:

Prześlij komentarz