Przerwa na lunch: Chałwa pistacjowa.

   Mój ostatni kontrakt był w dosyć dziwnym dla mnie miejscu. Właściwie to ja i Stambuł nie polubiliśmy się za bardzo. Czasem jednak znalazłam w nim jakieś pozytywne rzeczy. Tak, jedzenie jest jedną z nich. Baklava, Rachatłukum, Bajgle, zupy, przeróżne ciasteczka, chałwa i wiele wiele więcej


   Do chałwy wcześniej za bardzo mnie nie ciągnęło, ale gdy tam spróbowałam pistacjowej, to od razu się zaprzyjaźniłyśmy i postanowiłam zrobić swoją domową chałwę


Potrzebne składniki:
- 300g sezamu ( 2 szklanki)
- 5 łyżek miodu
- miąższ z laski wanilii
- 100g pistacji


Sezam prażymy na patelni, ale uważamy, żeby się nie przypalił, bo wtedy chałwa będzie miała gorzki posmak.
Czekamy, aż ostygnie i blendujemy na gładką masę. Dodajemy miód oraz waniliowy miąższ.
Pistacje rozdrabniamy i dodajemy do sezamowej masy. Zostawiamy łyżeczkę do posypania na wierzch. 




Na koniec wkładamy do lodówki na kilka godzin lub na całą noc

Smacznego! :D




Patrycja

0 komentarze:

Prześlij komentarz