#OOTD - No logo


T-shirt z grafiką jest spoko - w końcu to głównie o tą grafikę chodzi. Nie zawsze jednak okazja sprzyja i pozwala nam na to, byśmy z taką grafiką na klacie się wyświetlali. Często jest tak, że to sytuacja, wydarzenie, praca czy charakter spotkania, na które jesteśmy umówieni, wymusza na nas określony dress code. Nie lubię garniturów. Nie lubię czuć się sztywno w tym co noszę, lecz nie zawsze mogę sobie pozwolić na to, by wskoczyć w tee's Rebel8, camo joggery od Phenotype i Asicsy. 
Mógłbym, ale są sytuacje, w których taki dress code, mógły spowodować, że nie będę traktowany poważnie, nawet jeśli do powiedzenia wyjątkowo miałbym coś mądrego.
Szukałem rozwiązania co zrobić, by marynarkę, spodnie w kant i pantofle, zamienić czymś równie spokojnym, ale mimo to pasującym do mnie i wygodnym.
Ten artykuł to moja pierwsza taka propozycja.



Najtrudniejszą opcją przez długi czas, było znaleźć buty, które mogę założyć zarówno do koszuli, jak i w bardziej luźnej opcji, takiej jak t-shirt. Nie chciałem kupić nic, co mógłbym nosić tylko do koszuli i tylko w "poważniejszej" opcji. Rozwiązanie samo się znalazło, gdy jakiś czas temu sklep PanPablo.pl wypuścił informację o pre-orderze na buty marki Muro Exe. Nie znałem tego wcześniej. 




Bardzo prosty i czysty but. Cholewka została wykonana z jednego elementu co nadaje im nowoczesnego klimatu. W dodatku but wykonany jest z neoprenu, co sprawia, że jest bardzo miękki i wygodny. Jedyny widoczny branding to żakardowa metka na języku. I to jest spoko. Mój znajomy, po odkryciu tego modelu na stronie sklepu, znalazł sposób na rozwiązanie swojego problemu z butami na wesele, na które się wybierał. Gdy mnie ktoś zaprosi teraz na jakieś to też wjadę na parkiet właśnie w tym.


Buty w zestawieniu z czarnymi chinosami prezentują się bardzo dobrze. Wybrałem chinosy nie joggery, gdyż niektórzy wolą nogawkę osadzoną na bucie. Ja za bardzo od moich codziennych przyzwyczajeń nie uciekłem i tym razem, dlatego postawiłem na pin-roll.

Jeśli chodzi o top, to postanowiłem pokazać to w dwóch opcjach. Jedna z nich to bardziej klasyczne rozwiązanie, czyli koszula. W tym wypadku koszula Stussy, w bordowym melanżu. Lubię koszule, a ta jest jak szyta na mnie.









Druga opcja troszkę luźniejsza. Zamiast koszuli, czarny, delikatnie dłuższy t-shirt oraz czarny bucket hat. Zarówno w jednym jak i drugim secie, klasyczny zegarek Komono oraz okulary tej samej marki.









Warianty można mieszać.
Dajcie znać, która opcja lepsza.

Zdjęcia: Michal502

Outfit:
bucket hat: Backyard Cartel (link)
koszulka: Brave Soul
koszula: Stussy
spodnie: Cropp
buty: Muro Exe (link)
okulary: Komono (link)
sikor: Komono (link)

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz