Inaczej nie umiem.



"Odpocznij czasem" - słyszę często. „Życie to nie tylko praca” - tak też mówią mi.
Mógłbym się kłócić z tymi mądrościami życia, lecz mają rację. Prawda ta mówi znacznie więcej niż mogłoby się wydawać. Mówi nam o stosunku ludzi wypowiadających ją (i im podobnym) do swojej pracy. W sumie to się nie dziwię. Jeśli dzień w dzień robisz rzeczy, którymi rzygasz po godzinie 16, 18 czy 22 to pewnie marzy Ci się już piątek. Pewnie mi też by się marzył, bym mógł sobie spontanicznie wydać pieniądze na litry alkoholu, przy którym nieznajomym opowiadałbym, że mój szef to chuj. A później znów rzyganie. Tym razem od zabawy. Godzina nieokreślona.


Na szczęście życie mnie nie boli. Praca mnie nie boli. A gdy ją kończę, to idę do następnej lub pracuję w domu. Ale wziąłem sobie do serca cytat z pierwszego zdania. To silny mięsień, bierze wszystko. Kupiłem bilet, spakowałem co trzeba w plecak i ruszyłem. Nie działać. Nie spotykać się z ludźmi. Po prostu pooddychać powietrzem małego miasta. Długi weekend czas zacząć. 


W powietrzu unosił się zapach rozpalanego grilla, na fejsbuku tablica pachniała milionem imprez, na które wybiorą się znajomi. Sklepy uzbrojone w dodatkowe dostawy alkoholu, świeciły pustkami na półkach z pieczywem. Czego nie zagryziesz to zapijesz. Człowiek to mądra bestia, przeżyje. Tak, to zdecydowanie „długi weekend” w Polsce. 


W tym roku od tego uciekłem. Zabrałem trójkę moich przyjaciół. Na wyprawę ustawiłem się z Canonem, ale uznałem, że statyw i pilocik do samowyzwalacza też mogą z nami jechać. Może być fajnie trzymając się w ekipie. 

Długi weekend, dużo słońca, łąki, jeziora, pola, Herschel na plecach, wiewiórki i szyszki. Ja tak odpoczywam. 


Mam nadzieję, że Wasz długi weekend też udany. 

Zdjęcia wykonałem ja. A te, na których jestem - samowyzwalacz, któremu chciałbym serdecznie podziękować za dobrą robotę i mile spędzony czas!

.zulu kuki
















0 komentarze:

Prześlij komentarz