Dostałem list od Alfredo Gonzalesa.

To że kolorowe skarpetki lubię, tajemnicą nie jest. Wiedzą o tym polskie marki i sklepy, moi znajomi, Twoi znajomi i kilka osób, których nie znamy, ale oni nas tak. Czemu tak jest? A bo skarpetki to coś, co w subtelny sposób wnosi trochę polotu i finezji tym smutnym jak pizda ulicom. 

Jakiś czas temu napisałem dla Was recenzję polskich marek skarpetkowych i fajnie się to przyjęło. Chwilę po tym otrzymałem list. Dokładnie małą paczkę z listem w środku. 

 

Po odpakowaniu przesyłki zaniemówiłem. Po części dlatego, że byłem sam w domu i nie miałem i tak do kogo się odezwać. W głównej mierze jednak było to spowodowane tym co wyłoniło się spod opakowania kurierskiego. Jednym ruchem ręki posprzątałem bałagan na biurku i położyłem to delikatnie...


Alfredo Gonzales.
"Ktoś nieźle musiał się nagimnastykować, żeby ściągnąć dla mnie taki zestaw do Polski" - pomyślałem na początku. Obok Stance to druga zajebista marka skarpetkowa, która podbija świat omijając skutecznie nasz kraj. Nigdy wcześniej nie miałem ich ani w dłoniach, ani na nogach, a słyszałem wiele dobrego. To czas żeby sprawdzić wiarygodność tych mitów!




Cechą charakteryzującą skarpetki Alfredo Gonzalesa jest przyszyty mały guzik, oraz niepowtarzalna jakość, którą niełatwo spotkać w innych tego typu skarpetkach. Wszystko pięknie podane w grubym tekturowym pudełku, z zestawem kolorowych naklejek.



Sposób podania, wzory, jakość, pomysł - to wszystko takie PRO. Gdy "towar" zbadałem porządnie zabrałem się za list. Takie listy zostawia się na koniec, by podtrzymywać tajemniczość przesyłki. Może się okazać, że to faktura, więc fajnie przez 5 minut chociaż, żyć w świecie niesamowitych prezentów. UFFF! Na szczęście nie faktura. Czytam.


Kurde, miło!
Wiadomo, że Alfredo Gonzales raczej w Meksyku polskiego języka się nie nauczył, a to oznacza, że... JEST POLAKIEM! No dobra poniosło mnie. Więc druga opcja jest taka, że ktoś mega fajny postanowił ściągnąć do Polski skarpetki sygnowane jego nazwiskiem. I w sumie to jest najfajniejsze, że można u nas mówić o dostępności spoko rzeczy. Fajniejsze niż dostać taki zestaw, choć to też miłe.
A jeśli już o dostępności to można dowiedzieć się więcej z polskiego profilu marki:
instagram.com/alfredogonzalespl


Niebawem na blogu napiszę Wam więcej na temat samej marki, bo jest o czym!

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz