Widziałem Twoje.



Każdy je widział. On też. 
W sumie nikt z nas nie musiał się zbytnio gimnastykować, żeby je zobaczyć. Nawet nie wiem czy chcieliśmy, no ale jak już pokazujesz to... czemu, by nie patrzeć co nie? 







Ale serio to tak wszystko na widoku? Nic nie chcesz ukryć? Chociaż trochę? 






Fajnie je oglądać, patrzeć na nie, bo to takie, no ładne. Musiałbym być debilem, żeby mi się nie podobało. Ale wiesz, pomyśl o tym czy nie zostawić czegoś dla wyobraźni. Przecież my wszyscy lubimy fantazjować, tacy już jesteśmy. 










Chociaż z drugiej strony, fajnie widzieć wszystko. To takie ekscytujące. I proste zarazem. 



Zastanawiam się tylko czy nikt nie ma nic przeciwko? No... że chce mieć coś z Ciebie dla siebie tylko, a Ty tak wiesz, publicznie. I taki ja np. widzę i Andrzej też widzi. 




Andrzej mówi, że on to się cieszy. Kiedy chce to je widzi i już wie wszystko. Wiele się nie zmienia, może coś wokół, ale nawet jakby to Ty je przecież pokazujesz non stop, więc szybki update i znów Endrju może być szczęśliwy patrząc sobie. I patrząc. I patrząc. Lubi to. Serio. Powiedział ostatnio, że mógłby oddać serduszko, by być tam obok i  móc dotknąć, poczuć czy to takie fajne jak na obrazku rzeczywiście. 









A Ty pewnie czytasz to i myślisz nadal, że to artykuł o cyckach. Co prawda w dużej mierze to wina zdjęć, które zamieściłem w artykule. Wklepałem #cycki w Instagram i trafiłem na 3 profile publikujące polskie cycki (oznaczając osoby, które podesłały zdjęcie). Z nich trafiłem do właścicielek. Przedział wiekowy 15-21. Ale znalazłem też młodsze osobniki na instagramie, chwalące się takimi zdjęciami. Spoko co?
NIE.
Do rzeczy.

W kilka minut, drogi powrotnej z Warszawy do Gdańska, zrobiłem 43 screeny instagramowych publikacji. W te kilka minut sprawiłem, że materiał, który ktoś wrzucił w sieć, może z niej już nigdy nie zniknąć. 
I tak właśnie dzieje się z tym co wrzucasz i Ty. Raz wrzucone czy skomentowane nie znika. Nawet jeśli to usuniesz. Twoje najbardziej osobliwe rzeczy napisane pod wpływem chwili, bądź chęć pokazania tego jak szalonym się jest może się ciągnąć za Tobą do końca życia. 
Cycki to najmocniejszy temat, ale każda głupota ma taką samą moc.
Instagram mówi wszystko. Ludzie tam chcą powiedzieć wszystko, pokazać to. To tam widziałem Twoje życie.

To tam mając 15-20 lat wrzuciłaś/eś coś by zgarnąć 17 serduszek szczęścia. 
Zastanów się czy to samo zdjęcie nie zabierze Ci możliwości pracy, gdy będziesz mieć lat 26. Albo 24 też.

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz