Przerwa na lunch: Tiramisu.

   Zamuliliśmy trochę z poniedziałkowymi przerwami na lunch. Nie dlatego, że już nam się odechciało czy znudziło. Bo jak jedzenie może się znudzić? No chyba, że ktoś mieli dzień w dzień to samo, to inna bajka. Tak czy inaczej wracamy! Przerwa spowodowana była wylotem Patrycji do Mediolanu, w którym obecnie przebywa. Jej nie było, a ja miałem weny do gotowania. W sumie to nic nadzwyczajnego (hehe). Tak czy inaczej Patrycja wróciła! Może nie do Polski, ale do dzielenia się przepisami.
Smacznego!

.zulu kuki


Potrzebne składniki: 

-3 żółtka
-100g cukru
-250g serka mascarpone
-kieliszek likieru kawowego (można pominąć)
-250 ml mocnej kawy (niesłodzonej)
-250g biszkoptów Savoiardi
-łyżka gorzkiego kakao
-niewielka salaterka na ciasto


Przygotowanie:

Żółtka mieszamy z cukrem, gdy już się rozpuści dodajemy mascarpone.  Można dodać likier, ale ten składnik akurat pominęłam.







Biszkopty maczamy w kawie i układamy w salaterce warstwami:Najpierw krem, druga warstwa nasączone kawą biszkopty, znów krem, jeszcze raz biszkopty i ostatnia warstwa krem.



Całość obsypujemy przez sitko kakao i wstawiamy do lodówki. Najlepsze jest na drugi dzień.





Smacznego! :D

Tiramisu wybrałam nie przypadkiem. Jestem aktualnie w Mediolanie, na początku gdy tu przyleciałam mieszkałam w hotelu, w którym kuchnia nie pozwalała mi na zbyt wiele. Po kilku tygodniach jednak udało się zamienić na normalne mieszkanie i teraz mogę szaleć :D
Uwielbiam włoską kuchnię; pizza, pasta, kawowe desery i pisatcjowe lody - najlepiej :D
Jeszcze tutejsza kultura picia kawy, to chyba coś co mi się tutaj najbardziej podoba. Na każdej ulicy jest kawiarnia, ale nie taka jak Starbucks czy Costa, każda jest inna, każda ma swój klimat, nie ma sieciówek. Jest idealnie.

Patrycja.





0 komentarze:

Prześlij komentarz